Iaquinta przyjął walkę z Nurmagomedovem na kilkanaście godzin przed galą. Wcześniej Rosjanin miał się zmierzyć z Tonym Fergusonem, który wypadł z powodu kontuzji. Kolejny oponent, Max Holloway nie mógł walczyć, gdyż nie dostał zgody od lekarzy. Ofertę przyjął zawodnik mieszkający w Nowym Jorku, który od razu został skazany na pożarcie.

 

Nurmagomedov wygrał pewnie nie pozostawiając złudzeń i zdobywając pas kategorii lekkiej. Iaquinta zaprezentował się z niezłej strony, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że przyjął pięciorundowy pojedynek na tak krótko przed starciem.

 

Amerykanin nic nie zrobił sobie z porażki. Gdy doszło do werdyktu dobrze wiedział, że arbiter nie podniesie jego ręki. Zaczął więc sobie stroić żarty, najpierw pokazywał na siebie, gdy Bruce Buffer czytał punktację sędziów, a po odczytaniu werdyktu udał zdziwionego. Rozbawił tym m.in. komentatorów Polsatu Sport.

 

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo.