Niepokonany Nurmagomedov miał kilka razy zmienianego rywala, w końcu stanęło na Iaquincie, który zgodził się na walkę. Wiadomo było, że to Rosjanin będzie murowanym faworytem, w przypadku wygranej "Orzeł" zdobyłby pas kategorii lekkiej. Tak też się stało, Nurmagomedov absolutnie zdominował rywala i został nowym mistrzem.

 

Po starciu Rosjanin dziękował całemu swojemu teamowi, dodatkowo zaproponował walkę legendzie organizacji.

 

- Teraz chciałbym walczyć z Georgesem St. Pierrem w Madison Square Garden w listopadzie. Chcę podziękować swojemu rywalowi, to prawdziwy "Gangster z Brooklynu". Iaquinta nie jest kurczakiem jak McGregor, tylko gangsterem. Gdzie jest teraz Conor? Chce walczyć z autobusem? - powiedział Nurmagomedov nawiązując do ostatniego zajścia, w którym Irlandczyk ze swoją ekipą zaatakował autobus z zawodnikami UFC w tym z Rosjaninem.

 

Walka z St. Pierrem byłaby zapewne ogromnym wydarzeniem. Kanadyjczyk w listopadzie pokonał Michaela Bispinga i został mistrzem kategorii średniej. Szybko jednak zwakował pas, a jego przyszłość w UFC nie jest do końca jasna.

 

- Nie ważne z kim walczę. Jeżeli jestem mistrzem muszę walczyć z każdym. UFC może dać mi nawet rywala za pół godziny. Napiję się wody, chwilę odetchnę i mogę bić się z każdym, Tonym Fergusonem lub McGregorem - dodał nowy mistrz.

 

Cała rozmowa z Nurmagomedovem w załączonym materiale wideo.