Ósma edycja imprezy, która rozpocznie się w piątek i potrwa do niedzieli, odbędzie się w nowej formule. W programie - obok tradycyjnej rywalizacji na 42 kilometry i 195 metrów - po raz pierwszy znalazł się m.in. półmaraton, a bieg na 10 km zastąpiono połowę krótszym dystansem. Nowością, która ma wyróżnić łódzkie zawody, jest możliwość pokonania maratońskiej trasy na raty w sześcioosobowej sztafecie Ekiden.

- Zmian jest wiele i wynikają one z obecnych trendów wśród miłośników biegania. Oczekują oni bardziej otwartej formuły i szerokiego wyboru dystansów. Po frekwencji widać, że tak właśnie jest, bo na listach startowych mamy już blisko 5,5 tysiąca osób, a liczymy, że będzie ich więcej. Takie zainteresowanie pokazuje, że było zapotrzebowanie w Łodzi na prestiżowy półmaraton, krótszy bieg i rywalizację firmową w sztafetach – powiedział dyrektor DOZ Maratonu Łódź Michał Drelich na czwartkowej konferencji prasowej.

Wskazał, że wyróżnikiem imprezy jest wspólny start maratończyków i półmaratończyków, którzy pobiegną razem ulicami miasta i rozłączą się po 18 km. - Jedni skręcą w lewo, drudzy w prawo. To dość szatański plan, bo dla wielu maratończyków mających słabszy dzień będzie to duża pokusa wybrania krótszego dystansu – dodał.

Organizatorzy największy akcent sportowy położyli na półmaraton, w którym zakontraktowali najmocniejszych długodystansowców - m.in. olimpijczyka z Pekinu Maurada Maroufita z Maroka, którego rekord życiowy wynosi 59.33 oraz Etiopczyka Hunegnawa Mesfina legitymującego się czasem 59.39. Łącznie w elicie jest czterech zawodników biegających poniżej 61 minut. Celem jest bowiem ustanowienie w Łodzi najlepszego wyniku w historii półmaratonów organizowanych w Polsce, co oznacza, że zwycięzca musi pobiec poniżej 1 godziny i 48 sekund.

Motywacją do osiągnięcia takiego rezultatu ma być nagroda w postaci samochodu osobowego za uzyskanie czasów poniżej określonych limitów.

- W przypadku rywalizacji mężczyzn to godzina i jedna minuta, a wśród kobiet godzina i dziesięć minut. Jeśli ta sztuka uda się zarówno mężczyźnie, jak i kobiecie, wówczas o tym, kto dostanie samochód zadecyduje większa liczba sekund +urwanych+ od wymaganego limitu – tłumaczył Drelich.

W maratonie głównym faworytem jest Etiopczyk Workneh Abate, którego rekord życiowy wynosi 2:09.56. Najlepszym rezultatem wśród pań legitymuje się Etiopka Yachem Lelem Berha - 2:29.42. Z kolei na starcie na 5 km staną czołowi reprezentanci Polski na tym dystansie - m.in. olimpijka z Rio Matylda Kowal, czy aktualna mistrzyni kraju Katarzyna Rutkowska.

Trasa ulicznego biegu prowadzi przez ścisłe centrum Łodzi, a start i meta tradycyjnie zostały usytuowane w hali Atlas Arena. Organizatorzy DOZ Maraton Łódź promują go jako "najgłośniejszy maraton w Polsce". Wzdłuż trasy ponownie powstanie bowiem 26 punktów kibicowania z muzyką na żywo. Wyboru artystów dokonał Wojciech Łuszczykiewicz, lider zespołu Video. Zespoły będą występowały w pięciu strefach muzycznych: rock&roll, muzyka świata, jazz i muzyka ludowa, pop, a na ostatnich kilometrach muzyka klubowa i disco.

Wśród imprez towarzyszących znalazły się m.in. targi Expo Run&Fun w Atlas Arenie, które rozpoczną się w piątek po południu.

W sobotę zaplanowano biegi na 5 km oraz rywalizację najmłodszych. Maratończycy i półmaratończycy wystartują w niedzielę o godz. 9.