Ze względu na kłopoty finansowo-organizacyjne stołeczna drużyna przegrała już dwa spotkania walkowerem (0:3) - z Morlinami Ostróda i Zooleszcz Gwiazdą Bydgoszcz. Ewentualny trzeci skutkowałby wykluczeniem z rozgrywek.

- Na pewno w piątek 13 kwietnia nie zakończy się nasza przygoda z superligą. Uiściliśmy zobowiązania wobec Polskiego Związku Tenisa Stołowego i spółki Lotto Superliga prowadzącej rozgrywki, a chodzi o kwotę 9700 złotych. Dokończymy ten sezon, a w następnym wrócimy mocniejsi kadrowo i finansowo, mam już zapewnienia od sponsorów, że budżet znacznie wzrośnie - powiedział Stępień.

Prezes PZTS Dariusz Szumacher poinformował, że stołeczna drużyna może dalej grać w krajowej elicie.

Spójnia przez długi czas była w czołówce tabeli, a to za sprawą udanych występów Wang Jianana (7-0), Patryka Chojnowskiego (16-11) i Piotra Chodorskiego (10-6). Azjaty od czterech miesięcy nie ma w zespole, dlatego z konieczności w składzie był Stępień (0-13).

Z ostatnich siedmiu spotkań beniaminek przegrał sześć (dwa walkowerem) i spadł na siódme miejsce. Nad strefą spadkową ma aż 11 punktów przewagi, a do zakończenia sezonu zasadniczego pozostało tylko pięć kolejek. Matematyczne szanse na utrzymanie mają Dojlidy Wschodzący Białystok i Warta Kostrzyn nad Odrą.

Z kolei niemal pewny gry w play off są Kolping Frac Jarosław, Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki (obrońca tytułu), Dekorglass Działdowo i Fibrain AZS Politechnika Rzeszów.