Mateusz Borek: Szaleństwo we Wrocławiu. Jak to młodzież mówi, wjechałeś jak dzik w żołędzie.

 

Damian Janikowski: Mówiłem, że tak będzie. Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje.

 

Potrafiłeś błyskawicznie klasę, którą miałeś w zapasach, przełożyć na nową dyscyplinę. To nie jest łatwe.

 

Jak to powiedział Maciej Kawulski, dziś obroniłem pracę magisterką.

 

Czas na doktorat, na habilitację, na profesurę...

 

Czas teraz na dobre walki i zarabianie pieniędzy.

 

W załączonym materiale cała rozmowa z Damianem Janikowskim.