Kazieczko co prawda przegrał ostatnio z Gracjanem Szadzińskim, ale do momentu nokautu był lepszy i widać, że rozwija się w szybkim tempie. Teraz chciał to udowodnić w starciu z innym prospektem. Kaliciński wszystkie dotychczasowe walki wygrał przed czasem...

 

Walka toczyła się głównie w kickbokserskim stylu. Kazieczko bardzo dużo kopał. Mnóstwo niskich kopnięć doszło do nogi Kalicińskiego, który miał problem z ich blokowaniem. Do pewnego momentu Kazieczko atakował praktycznie bez odpowiedzi rywala. W drugiej rundzie Kaliciński wywierał więcej presji, ale na koniec dał się łatwo sprowadzić.

 

W ostatniej odsłonie tego pojedynku Kazieczko nagle trafił rywala potężnym backfistem! Rywal padł na deski... W konsekwencji Kazieczko spędził ostatnie sekundy rundy na górze w parterze.