Po gali KSW 42 Oświeciński (1-0, 1 KO) zapytany o kolejnego rywala wspominał, że ta wiedza wcale nie pomaga w codziennym życiu.
 
- Nie chcę o tym myśleć. Po prostu ciężko trenuję i jak poznam nazwisko przeciwnika miesiąc czy dwa miesiące wcześniej to będzie OK. To był błąd, że już sześć miesięcy przed walką z Popkiem wiedziałem, że to on będzie moim rywalem. Wtedy przez te pół roku kładłem się spać i budziłem z myślą, że to z nim będę walczył - mówił wówczas "Strachu".
 
Na gali oznaczonej numerkiem "43" we Wrocławiu poznaliśmy nazwisko kolejnego rywala. Jun to jeden z najbardziej znanych trenerów personalnych na świecie, a ze sportami walki ma wiele wspólnego - jest między innymi sparingpartnerem innego zawodnika KSW Roberto Soldica (13-2, 11 KO, 1 SUB). Imponujące są zwłaszcza liczby świetnie zbudowanego zawodnika: na Facebooku obserwuje go 4,5 miliona użytkowników, na Instagramie milion.
 
- Chcę pokazać Tomkowi jak się walczy - dlatego tu jestem - przyznał podczas krótkiego face-offu w klatce pochodzący z Bośni i Hercegowiny potężnie zbudowany zawodnik.
 

 
Oświeciński swój jedyny występ w klatce KSW zaliczył w grudniu, kiedy to wytrzymał napór Popka Monstera (3-3, 3 KO) w pierwszej rundzie, by w drugiej samemu wykończyć rywala. Będzie to kolejna walka gali KSW 44, 9 czerwca w Ergo Arenie, na której zaprezentują się Karol Bedorf i Mariusz Pudzianowski.