Ostatnia kolejka nie mogła chyba lepiej podsumować fazy zasadniczej niż za pośrednictwem meczu 1. oraz 2. drużyny tabeli. W siatkarskich derbach Polski naprzeciw siebie staną Skra i ZAKSA, które już wcześniej wywalczyły sobie miejsce w półfinałach fazy play off.

Nie będzie to jednak mecz o nic. Zwycięzca zyska cenną zaliczkę psychologiczną przed najważniejszymi spotkaniami sezonu. Zarówno podopiecznych Roberto Piazzy jak i Andrei Gardiniego czeka po tym meczu krótka przerwa, gdyż o miejsca w półfinałach będą walczyć pozostałe cztery drużyny Final Six.

Za gospodarzami przemawia to, że w obecnym sezonie, na własnej hali, tylko raz musieli uznać wyższość rywali (było to spotkanie z Jastrzębskim Węglem 2:3), natomiast ZAKSA wygrała pierwszy bezpośredni mecz ze Skrą 3:1, a w dodatku jest jeszcze napędzona zwycięstwem z VfB Friedrichshafen w Lidze Mistrzów.

- ZAKSA zakończy fazę zasadniczą na pierwszym, my na drugim miejscu, natomiast mecze z Kędzierzynem zawsze są bardzo emocjonujące i ten też taki będzie. Zobaczymy, czy potraktują to jako ostatni sprawdzian przed play-offami, czy po awansie i po meczu w Niemczech, czołowi zawodnicy odpoczną. Sam jestem ciekawy. A co do naszej gry - będziemy chcieli wygrać to spotkanie. Gramy z mistrzem Polski, we własnej sali i to, że nasze miejsce w tabeli po tym meczu się nie zmieni, nie ma znaczenia - powiedział był siatkarz PGE Skry Bełchatów Michał Winiarski.

 

Transmisja meczu PGE Skra Bełchatów - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle od godziny 14.45 w Polsacie Sport. Komentują Tomasz Swędrowski i Wojciech Drzyzga.