Niemal pewna spadku z Premier League drużyna West Bromu wydawała się łatwym kąskiem dla rozpędzonego w lidze United, który mimo wszystko nadal nie mógł być pewny drugiego miejsca w lidze. W Manchesterze nadal pamiętano starcie derbowe, mające miejsce przed tygodniem, w którym "Czerwone Diabły", mimo że przegrywały 0:2, potrafiły się podnieść i pokonać "The Citizens" 3:2 i tym samym odłożyć w czasie ich koronacje.

 

Odłożyć jak się okazało zaledwie na tydzień. West Brom w lidze nie wygrał od początku stycznia i również teraz był skazywany na pożarcie. Przewaga zespołu United w pierwszej połowie nie przyniosła skutku w postaci gola, a na jedyne trafienie tego wieczoru musieliśmy czekać aż do 73. minuty. Jay Rodriguez wykorzystał błąd obrońcy rywali i z najbliższej odległości pokonał Davida de Geę.

 

Sensacyjny wynik utrzymał się na Old Trafford do końca meczu. Około kwadrans na boisku spędził Grzegorz Krychowiak. Na pięć kolejek przed końcem sezonu Manchester City ma nad lokalnym rywalem szesnaście punktów przewagi, co oznacza, że w niedzielne popołudnie "The Citizens" zostali oficjalnie mistrzami Anglii. Kto mógłby sobie wyobrażać, że ich triumf przypieczętuje najsłabszy zespół Premier League.

 

Manchester United - West Brom 0:1 (0:0)

Bramka: Rodriguez 73

 

Manchester: De Gea - Valencia, Smalling, Lindelof, Young (Rashford 75') - Herrera (Lingard 46'), Matic, Pogba (Martial 58') - Mata, Lukaku, Sanchez

West Brom: Foster - Nyom, Hegazy, Dawson, Gibbs - Phillips (Krychowiak 77'), Livermore, Brunt (Yacob 90+4'), McClean - Rondon (Sturridge 85'), Rodriguez

Żółte kartki: Pogba - Nyom