Po dwóch wyrównanych rundach ze wskazaniem na rywala Polaka, Jotko dostał od swojego narożnika sugestie, aby w trzecim starciu ruszyć od początku i odmienić losy starcia.
 
28-latek był świetnie przygotowany do walki, jednak był mniej aktywny od Tavaresa. Po 130 sekundach trzeciej rundy Hawajczyk trafił Polaka krótkim prawym. Jotko momentalnie padł na matę, zakrywając głowę.
 
Sędzia mógł przerwać pojedynek od razu po ciosie, jednak "pozwolił" rywalowi na dokończenie dzieła zniszczenia w parterze. To trzecia porażka Polaka w organizacji UFC z rzędu, zaś czwarte z rzędu zwycięstwo Tavaresa. Polak straci tym samym prawdopodobnie 13. miejsce w rankingu kategorii średniej.