Początkowo wydawało się, że uraz belgijskiego snajpera wypożyczonego z Chelsea jest bardziej poważny. W grę wchodziła długa rehabilitacja, która oczywiście wyeliminowałaby go z mistrzostw świata, które odbędą się w Rosji. Jak jeszcze w niedzielę poinformował "Bild", Batshuayi nie złamał kostki - jak początkowo twierdzono - tylko zerwał więzadła w stawie skokowym.

 

Doniesienia potwierdziła Borussia Dortmund. Klub poinformował o tym w specjalnym komunikacie, z którego wynika, że Batshuayi w tym sezonie raczej już nie zagra, ale ciągle zachowuje szanse na grę na rosyjskim mundialu. Sam piłkarz też skomentował całą sprawę.

- To nie są dla mnie dobre wiadomości. Mój sezon prawdopodobnie się skończyć i nie będę w stanie odpłacić się Borussii za jej zaufanie - napisał.

 

Do nieszczęsnego zdarzenia doszło w końcówce meczu Schalke 04 - Borussia Dortmund. Batshuayi po interwencji Stambouliego padł na murawę, a po chwili opuścił ją na noszach. Od razu został przewieziony do szpitala.