Były napastnik m.in. Manchesteru United objął stery w klubie z Southampton 14 marca. Po miesiącu pracy dał możliwość debiutu Bednarkowi, który odwdzięczył mu się za to w najlepszy możliwy sposób. W 60. minucie ładnym uderzeniem pokonał bramkarza "The Blues".

 

Ostatnim Polakiem, któremu udało się strzelić gola w Premier League był Marcin Wasilewski, który dokonał tego 31 stycznia 2015 roku w meczu Leicester City - Manchester United (1:3). Wcześniej ta sztuka udała się jedynie Robertowi Warzysze, gdy jego Everton zwyciężył 19 sierpnia 1992 roku 3:0 także z "Czerwonymi Diabłami".

 

Bednarek zszedł w drugiej minucie doliczonego czasu gry i trudno powiedzieć, by zawinił przy którymkolwiek ze straconych goli, a gdyby gospodarzom udało się utrzymać prowadzenie, jego debiut można byłoby nazwać wymarzonym. Po meczu ciepłych słów pod adresem młodego gracza nie szczędził walijski menadżer "Świętych". - Grał niesamowicie dojrzale. Zaimponował mi chłodną i spokojną głową. Podejmował właściwe decyzje w odpowiednim momencie. Mimo porażki może być zadowolony ze swojej postawy. Oczywiście jest głodny zwycięstw, tak jak cały zespół. Tym razem się jednak nie udało. Do końca walczymy o utrzymanie i w każdym meczu chcemy zdobywać trzy punkty - stwierdził Hughes.

 

Dla 22-latka był to trzeci mecz w pierwszym zespole Southampton. Dotychczas wystąpił w Pucharze Anglii przeciwko Fulham (2:0) oraz w Pucharze Ligi Angielskiej z Wolverhampton (0:2).