Po porażce Juventusu u siebie 0:3 w pierwszym spotkaniu, mało kto w Turynie wierzył w awans. Do rewanżu podopieczni Massimiliano Allegriego wyszli jednak z podniesionym czołem i omal udało im się odwrócić losy dwumeczu. Nieoczekiwanie jedną z czołowych postaci spotkania na Santiago Bernabeu został sędzia Oliver, który w 3. minucie doliczonego czasu gry podyktował rzut karny za faul Medhi Benatii na Lucasie Vazquezie, a następnie pokazał awanturującemu się Gianluigi Buffonowi czerwoną kartkę.

Po meczu na angielskiego sędziego spłynęła ogromna fala krytyki, ponieważ część dziennikarzy i kibiców wątpiło w słuszność podyktowania "jedenastki", a tym bardziej potępiało wyrzucenie legendy "Starej Damy" - Buffona - mając świadomość, że mógł to być dla niego ostatni mecz w Lidze Mistrzów.

Sprawa stała się znacznie bardziej poważna, gdy pogróżki zaczęła otrzymywać żona sędziego Olivera - Lucy. Na początku obraźliwe komentarze pojawiały się wyłącznie na jej twitterowym profilu, jednak później ktoś udostępnił jej numer telefonu i wiadomości zaczęły przychodzić również w formie smsów i telefonów. W dodatku ktoś nękał małżeństwo pukając w nocy do ich domu, a następnie uciekając. Dochodzenie w tej sprawie wszczęła już policja.

 



Oliverowie otrzymali wsparcie od angielskiego kolegium sędziowskiego, stowarzyszenia arbitrów oraz m.in. Gary'ego Linekera.