Niezgoda nie będzie najlepiej wspominał swojego występu w Krakowie. Piłkarz Legii w 61. minucie opuścił boisko ze względu na obejrzenie czerwonej kartki. Decyzja arbitra wywołała protesty w drużynie gości, która prowadziła już z Wisłą 1:0 po fenomenalnej bramce Cristiana Pasquato w pierwszej połowie. Na szczęście dla mistrzów Polski, mimo gry w osłabieniu udało się utrzymać wynik do końca.

 

O meczu zrobiło się głośno nawet po jego zakończeniu, właśnie ze względu na wątpliwą decyzję arbitra. Napastnik Legii został faulowany przed polem karnym przez Marcina Wasilewskiego, a następnie padł w obrębie "szesnastki". Zdaniem sędziego w tej sytuacji Niezgoda symulował i zgodnie z przepisami musiał zobaczyć żółtą kartkę. Powtórki jasno pokazały, że Pan Złotek podjął błędną decyzję. Arbiter nie mógł również skorzystać z analizy VAR, ponieważ nie była to bezpośrednia czerwona kartka.

 

Jak podaje serwis Legia.net stołeczny klub od decyzji zamierza się odwołać, ponieważ Niezgoda jest znaczącym ogniwem dla drużyny w walce o obronę tytułu mistrzowskiego.   

 

Najbliższe spotkanie Legia rozegra w piątek przeciwko Koronie Kielce w Warszawie.