Znów o awansie może marzyć prawie połowa stawki. Ósma Odra Opole na siedem kolejek przed końcem rozgrywek ma osiem punktów straty do drugiego premiowanego awansem miejsca. A biorąc pod uwagę, że w tej lidze każdy jest w stanie wygrać z każdym, naprawdę wszystko jest możliwe.

Na miejscach premiowanych są Miedź Legnica i GKS Katowice. Dotychczasowym liderom daje się największe szanse na końcowy triumf. Upoważniają ich do tego także najwyższe budżety w lidze i skład personalny. Cichą nadzieję mają w Chojnicach, Mielcu, Sosnowcu czy Głogowie.

Bezsprzecznie największa niespodzianą in plus są w tym sezonie są jednak Wigry Suwałki. Powoli, powoli, bo na pewno bez przytupu, zespół z polskiego bieguna zimna znalazł się tuż za plecami czołowej dwójki. Ta trzecia pozycja i liczba zdobytych punktów na tym etapie rozgrywek to jest lepszy rezultat niż to co udawało się osiągnąć Wigrom w ubiegłym sezonie. A dodajmy, ze był on najlepszy w historii doliczając jeszcze udział i znakomitą grę w półfinale Pucharu Polski.

 

Trudno nazwać jednak to co dzieje się w Suwałkach kontynuacją, bo tamta drużyna po prostu w jednej chwili się rozpadła. Odszedł trener Dominik Nowak, a zanim niemal wszyscy najlepsi zawodnicy. Damian Kądzior przeszedł do Górnika Zabrze i ma szanse zagrać w z reprezentacją Polski na mundialu w Rosji. Rafał Augustyniak, Frank Adu Kwame, Omar Santana poszli do Miedzi Legnica, rozpadła się cała linia obrony, najlepszy napastnik Kamil Zapolnik wzmocnił GKS Tychy, drugi strzelec Kamil Adamek powędrował do Bytovii, Miłosz Kozak do Podbeskidzia, Łukasz Wroński do Stali Mielec.

Odeszli wszyscy najlepiej opłacani zawodnicy. Pensje zredukowano o połowę, a trenerem został podobno najtańszy dostępny na rynku szkoleniowiec z jako takim doświadczeniem (choć i tak najmłodszy w lidze), czyli Artur Skowronek.

Po siedmiu pierwszych meczach sezonu po personalnym huraganie zanosiło się na katastrofę, czyli szybki spadek do drugiej ligi. Wigry pięć meczów przegrały, dwa zremisowały. Biorąc pod uwagę nasze ligowe realia Skowronek nie zapracował na jedno zwolnienie, ale nawet na dwa. Działacze z Suwałk okazali się jednak ekstrawaganccy i nie poszli utartą ścieżką. Trenera zostawili. Efekt? Jeśli chodzi o dotychczas rozegrane mecze wiosną Wigry są na pierwszym miejscu w lidze. Grają efektownie do przodu, bardzo trudno im wbić gola.

Po ostatnim zwycięstwie nad Zagłębiem Sosnowiec, które jest już trzynastym Wigier w tym sezonie trzeba powiedzieć wprost, że zespół z Suwałk czai się do skoku na ekstraklasę.