Po początkowym zwycięstwie gdańszczan w meczu 1. kolejki z KS Budowlanymi Łódź (66:0), wysoko ulegli oni innemu zespołowi z tego miasta - Budowlanym Łódź SA. Sytuację lechistów skomplikowały wówczas przedmeczowe kontuzje Sebastiana Kacprzaka i Roberta Kwiatkowskiego a także zawieszenie Dawida Wesołowskiego. Dodatkowo już po pierwszym kwadransie meczu boisko opuścili Bartosz Wójcik (zerwanie więzadła w kolanie) oraz Grzegorz Buczek (kontuzja pleców).

 

Co więcej przeciwnicy zdominowali "Biało-Zielonych" pod względem fizycznym i w rezultacie całkowicie przejęli inicjatywę. Do przerwy na tablicy wyświetlał się wynik 19:3 dla łodzian, a w drugiej części spotkania, m.in. za sprawą dwóch przyłożeń, dołożyli oni kolejnych czternaście punktów, nie tracąc przy tym żadnego.

 

Szkoleniowiec Lechii uważa jednak, że wynik nie oddaje w pełni przebiegu gry.

 

- Mimo takiego wyniku muszę pochwalić mój zespół za to, co prezentowaliśmy w otwartej grze. To był mecz walki, a w obronie wyglądaliśmy całkiem solidnie. Jestem przekonany, że Budowlani odczuli, że Lechii w tym sezonie wcale nie będzie łatwo pokonać. Rezultat nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku i wierzę, że jeszcze w tym sezonie zrewanżujemy się łodzianom. O naszej przegranej zdecydowała postawa przy stałych fragmentach gry. Rywale mieli zdecydowanie cięższy i bardziej doświadczony młyn, w autach z kolei popełniliśmy trochę błędów i niestety nie mieliśmy jak odrabiać wyniku - powiedział Jurij Buchało.

 

Rugbyści z Gdańska będą mieli szansę na rehabilitację w trakcie sobotniego meczu z Orkanem. Obecnie przeciwnicy z Sochaczewa plasują się tuż nad Lechią, na drugim miejscu w tabeli. Obie drużyny dzieli zaledwie jeden punkt, co jest z pewnością najlepszym gwarantem emocji.

 

Transmisja meczu Whizz Orkan Sochaczew - Lecha Gdańsk od godziny 18.00 na portalu Polsatsport.pl oraz w Polsacie Sport News.