Najbardziej utytułowana polska zapaśniczka poinformowała, że w ostatnich kilku miesiącach wykonała sporo pracy, by zaaklimatyzować się i dobrze poczuć w nowej dla niej wadze. Dodała, że na obniżkę jej formy wpływ miał dłuższy niż zazwyczaj rozbrat z matą po poprzednim europejskim czempionacie w Nowym Sadzie, gdzie po raz czwarty już została mistrzynią kontynentu.

 

Jak zaznaczyła, wprawdzie wysiłek treningowy na pierwszych tegorocznych zgrupowaniach nie znalazł odzwierciedlenia w wynikach podczas turniejów w Kijowie i Sofii, ale systematycznie dochodziła do optymalnej dyspozycji.

 

"Jestem zdrowa, nie brakuje mi motywacji oraz dobrego samopoczucia i energii, a są to elementy skłaniające do optymizmu i planowania dobrych wyników, chociaż czasem szalę może przeważyć jakaś drobnostka. Każdy szczegół może mieć znaczenie, ale generalnie jestem dobrej myśli" - powiedziała Michalik przed rozpoczynającymi się w poniedziałek ME.

 

Ilustrując to stwierdzenie przypomniała, że w jej karierze bywało już tak, iż podczas zawodów nic jej nie dolegało i była w formie, ale tuż przed walką poczuła się gorzej i odwrotnie – gorsza dyspozycja psychiczna nagle znikała i wracały bojowość oraz dynamika

"Liczę, że w godzinach próby w Kaspijsku nic mnie nie zawiedzie" - podkreśliła 17-krotna mistrzyni Polski, która ostatni tytuł zdobyła na początku kwietnia w Koronowie.

 

Przez całą dotychczasową karierę, a więc kilkanaście lat, walczyła w kategorii 63 kg. Bywało jednak, że przed turniejami musiała zbijać wagę o 5-6 kg.

 

"Teraz będę mogła skupić się wyłącznie na jak najlepszym przygotowaniu do pojedynków" - zauważyła zawodniczka Grunwaldu Poznań.

 

Trener kadry Piotr Krajewski przyznał, że Michalik coraz lepiej czuje się w nowej kategorii. "Jak zawsze jest w pełni profesjonalnie przygotowana do startu, w czym duża też zasługa trenera klubowego Mateusza Gucmana" - zaakcentował szkoleniowiec biało-czerwonych.

 

11-krotna medalistka ME (oprócz czterech złotych medali ma w dorobku cztery srebrne i trzy brązowe) wspomniała, że zarówno w poprzedniej, jak i obecnej kategorii stawka rywalek jest mocna i będzie musiała wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, by znowu stanąć na podium.

 

"Szczególnie groźne będą reprezentantki Francji, Turcji i Rosji" - wymieniła 38-letnia zapaśniczka, która wraz z pozostałymi kadrowiczkami przebywa obecnie w Spale na ostatnim przed wyjazdem do Rosji obozie.

 

"To zgrupowanie ma służyć podtrzymaniu wysokiego poziomu motywacji i dobrego samopoczucia zawodniczek" - zauważył trener Krajewski.

 

Michalik w Kaspijsku będzie mogła liczyć na towarzystwo i wsparcie brata. 27-letni Tadeusz, z klubu KS Sobieski Poznań, wystąpi w ME w stylu klasycznym w kategorii 87 kg.