Na najwyższym stopniu podium stanęli: Martyna Bierońska 55 kg i Rafał Riss +94 kg w fightingu oraz Justyna Sitko +70 kg i Robert Henek 77 kg w ne-wazie, czyli walce parterowe. W pojedynkach finałowych Bierońska wygrała z Belgijką Licai Pourtois, Riss pokonał Rosjanina Artjoma Pietruchina, Sitko zwyciężyła Rosjankę Kristinę Makiejewą, a Henek okazał się lepszy od Francuza Sebastiena Lecocq.

- Na drugich pozycjach uplasowali się: Dawid Karkosz 77 kg (fighting) i Marcin Maciulewicz -94 kg (ne-waza), a trzecie miejsca zajęli: Marta Walotek 62 kg, Justyna Sitko +70 kg (fighting) i Martyna Bierońska 55 kg, Wojciech Gryz 56 kg, Tomasz Paczka 62 kg, Paweł Bańczyk 85 kg (ne-waza) – stwierdził szkoleniowiec kadry narodowej w fightingu.

Reprezentacja Polski liczyła 24 zawodniczki i zawodników. W silnej stawce połowa z nich stanęła na podium, a tuż za nim znaleźli się kolejni biało-czerwoni.

- Trzeba pamiętać, że nie mieliśmy w składzie wielu medalistów mistrzostw świata i kontynentu. Oni szykują się konkretnie na ME w Gliwicach na początku czerwca. Część seniorów wystąpiła we francuskiej stolicy i wypadła bardzo dobrze. Na Paris Open zabraliśmy też młodzieżowców i juniorów, którzy muszą zbierać doświadczenie w tak trudnych zawodach. Muszą przyzwyczajać się do poprzeczki dużo wyżej zawieszonej – ocenił Szewczak.

Dwukrotnie na podium wchodziły utytułowane Bierońska i Sitko. W plusie wygrał też Riss, ale w ME czeka go być może rewanż z Rosjanami.

- W kategorii +94kg Riss wygrał z medalistą MŚ Rosjaninem Smirnowem, a potem w finale z jego rodakiem Pietruchinem. Bardzo ciekawie zapowiada się bój w Gliwicach, bowiem 2-metrowy i mający słuszną wagę Pietruchin przebojem wdarł się do rosyjskiego zespołu i za miesiąc może być jeszcze trudniejszym rywalem. Ale my mamy i Rafała, i Arnolda Ratajskiego – przyznał trener reprezentacji.

Jeśli chodzi o fighting, Szewczak nie ukrywa, że skład polskiej drużyny na ME jest już niemal ustalony.

- Mogę zdublować dwie kategorie wagowe kobiece oraz trzy męskie i skorzystam z tego przywileju. Wśród pań w zawodach mistrzowskich wystartują, o ile nie będzie żadnych kontuzji, Agnieszka Bergier-Karkosz i Magdalena Giec 49 kg, Martyna Bierońska i Dominika Nowicka 55 kg, Marta Walotek 62 kg i Justyna Sitko +70 kg. Zastanawiam się jeszcze nad obsadą wagi 70 kg. Natomiast w rywalizacji panów powinniśmy w Gliwcach zobaczyć Sebastiana Sojkę 62 kg, Grzegorza Grosa 69 kg, Dawida Karkosza 77 kg, Tomasza Krajewskiego i Mateusza Durana 85 kg, Tomasza Dobrzyńskiego i Tomasza Szewczaka 94 kg, Rafała Rissa i Arnolda Ratajskiego +94 kg. Niewiadomą jest Duran, który miał poważny uraz kolana. Zobaczymy, czy zdoła odpowiednio się przygotować do turnieju – podsumował szkoleniowiec z Olsztyna.