"Jestem dumny z występów w zespole USA, ale gdybym kontynuował karierę w Stanach, to byłbym razem z rodziną bankrutem" - napisał 23-letni zawodnik po tym, jak amerykańska federacja odmówiła finansowania jego przygotowań do kolejnych igrzysk.

 

Rodzice łyżwiarza przyznali, że kariera syna pochłonęła już 70 tysięcy dolarów.

 

"Będę w stanie płacić za podstawowe artykuły spożywcze, wynajem mieszkania, ubrania i sprzęt sportowy bez obciążania siebie i mojej rodziny. Treningi na Węgrzech, bycie częścią tej drużyny narodowej to wyzwanie i atrakcja w porównaniu do każdego innego zespołu na świecie. Jestem podekscytowany, gdy pomyślę jak może rozwinąć się moja kariera, gdy będą miał zapewnione środki finansowe" - dodał wicemistrz olimpijski.

 

Węgrzy w ostatnich latach postawili na rozwój short tracku. Efektem tego był pierwszy w historii złoty medal zimowych igrzysk dla tego kraju. Zdobyli go w Pjongczangu w rywalizacji sztafet na 5000 m bracia Shaoang Liu i Shaolin Sandor Liu, Viktor Knoch i Csaba Burjan.

 

Zawodnicy short tracku przeszli do historii, bo do Pjongczangu sportowcy z naddunajskiego kraju mieli w dorobku zimowych igrzysk tylko sześć medali (dwa srebrne i cztery brązowe - wszystkie w łyżwiarstwie figurowym).