W sobotę Siarka pokonała KU AZS UE Wrocław 3:0, a pierwszy mecz finału wygrała 3:1.

 

- Celem strategicznym klubu jest funkcjonowanie w rozgrywkach Ligi Mistrzyń oraz wysokie indywidualne miejsca zawodniczek - zaznaczył trener.

 

Przypomniał, że tegoroczną LM Siarka Enea zakończyła na trzecim miejscu, a w dwóch wcześniejszych sezonach była drugim zespołem w Europie. - Nie można być niezadowolonym - dodał szkoleniowiec.

 

Nęcek zwrócił też uwagę, że o pozycji klubu świadczą także dobre wyniki Li Qian, która ma szanse zakwalifikować się na czwarte igrzyska olimpijskie.

 

- Rozgrywki krajowe tratujemy poważnie i profesjonalnie. Zdajemy sobie sprawę, że musimy pilnować każdego meczu. Nasi rywale grają bez obciążeń. Od wielu lat chcą nas ograć - mówił szkoleniowiec Siarki.

 

Zauważył, że trudno jest zdobyć po raz pierwszy mistrzostwo Polski, ale znacznie trudniej jest obronić ten tytuł w kolejnych rozgrywkach. - Zawsze szanujemy przeciwnika. Nasz rywal w finale KU AZS UE Wrocław jest perspektywiczną drużyną. Potrafił z nami zawalczyć - powiedział.

 

Trener Siarki podkreślił też dobrą atmosferę, jaka panuje w Tarnobrzegu wokół tenisa stołowego.

 

- Funkcjonujemy dzięki pomocy wielu przyjaciół, bo ta drużyna ma wielu przyjaciół, którzy w różny sposób starają się nas wspierać. Jedni pomagają nam dopingiem, drudzy w sprawach transportowych, a jeszcze inni finansowych - zauważył.

 

- To jest fantastyczne, że na nasze mecze w Lidze Mistrzyń za własne pieniądze i we własnym wolnym czasie jeździ po kilkadziesiąt osób - dodał Nęcek.

 

Jego zdaniem, dużo dobrego dla tenisa stołowego w Tarnobrzegu zrobiło działające tam od ubiegłego roku Tarnobrzeskie Centrum Tenisa Stołowego. Pod okiem trenerów dzieci i młodzież mogą poznawać tajniki tej dyscypliny sportu. Do dyspozycji mają sześć stołów z pełnym oprzyrządowaniem. - Hol, gdzie mieści się centrum, cały dzień tętni życiem - podsumował.