Swansea, Stoke oraz West Bromwich Albion - ta trójka żegna się na co najmniej sezon z Premier League. W ostatnim meczu sezonu "Łabędzie" przegrały ze Stoke City, ale już przed spotkaniem było prawie pewne, że czeka ich gra w Championship. Jeśli ktoś z zespołu może być zadowolony z zakończonych w niedzielę rozgrywek, to właśnie Fabiański.

 

Polak bronił niezwykle pewnie, miał drugi wynik w lidze jeśli chodzi o ilość obronionych strzałów. Ponadto w niedzielę obronił rzut karny wykonywany przez Xherdana Shaqiriego. Była to trzecia jedenastka wybroniona przez Fabiańskiego w tym sezonie. Jeśli chodzi o tę statystykę, to Polak nie miał sobie równych. Dodatkowo został wybrany piłkarzem sezonu w zespole "Łabędzi".

 

Po meczu ze Stoke "Fabian" nie miał jednak powodów do uśmiechu. Na twarzy naszego reprezentanta pojawiły się łzy. Być może był to jego ostatni sezon w barwach Swansea. Zapewne 33-latek nie będzie chciał występować na drugim poziomie rozgrywkowym. Od lat jest cenionym bramkarzem w Premier League i pewnie niejeden klub spróbuje go latem pozyskać. To nie pierwsze łzy na twarzy Fabiańskiego. Pamiętne dla polskich kibiców były te po przegranym ćwierćfinale Euro 2016.