Lech Poznań, jak co roku, rozpoczął sezon z wysokimi aspiracjami. Pod koniec rozgrywek wydawało się, że mistrzostwo kraju jest realnym celem, ale "Kolejorz" potknął się na ostatniej prostej. Po porażce 0:2 z Jagiellonią Białystok, która praktycznie wyeliminowała drużynę z walki o tytuł, posadę stracił trener. Kolejkę później Lech zremisował z Wisłą Kraków 1:1 całkowicie przekreślając swoje szanse na choćby wicemistrzostwo.

Były szkoleniowiec o swoją przyszłość nie musi się jednak martwić. W ekspresowym tempie zgłosił się do niego nowy pracodawca - Dinamo Zagrzeb. Wtorkowe negocjacje przyniosły zamierzony efekt i obie strony związały się umową, która obowiązywać będzie do końca czerwca 2020 roku. Oficjalna prezentacja nowego trenera odbędzie się 16 maja o godz. 12 na stadionie Maksimir.

Bjelica w stolicy Chorwacji ma zastąpić zwolnionego Nikolę Jurcevicia. 51-latek w ostatnich sześciu spotkaniach ligowych wygrał tylko jeden mecz i jeden zremisował, co zmusiło zarząd klubu do zmiany.

 

Dinamo Zagrzeb ma przed sobą jeszcze jedną kolejkę w lidze chorwackiej. Rywalem będzie NK Inter Zapresic, ale wynik tego starcia nie będzie miał znaczenia, bowiem drużyna Bjelicy zapewniła sobie wcześniej mistrzostwo kraju. Pod wodzą nowego trenera będzie mogła zdobyć jeszcze jedno trofeum - Puchar Chorwacji. Finałowe starcie z Hajdukiem Split odbędzie się 23 maja.