Diego Simeone (trener Atletico, odbywający karę zawieszenia): "To spełnienie marzeń Fernando Torresa (opuszcza klub po sezonie - PAP). Zasługuje na najlepsze możliwe pożegnanie. Smutno oglądało się finał z trybun, z poczuciem samotności. Antoine Griezmann (zdobył dwa gole - PAP) pokazał dzisiaj, jakim jest piłkarzem. Mam nadzieję, że odczuwa szczęście i satysfakcję i zostanie z nami w przyszłym sezonie".
 
Rudi Garcia (trener Marsylii): "Nie wykorzystaliśmy szansy w pierwszej połowie. Później popełniliśmy błąd, który kosztował nas utratę bramki. Nie można tracić dystansu do takiego zespołu jak Atletico, bo później gra się naprawdę trudno. Po przerwie rywale zaczęli grać jeszcze lepiej. Szkoda że Kostas Mitroglou trafił w słupek. Gdyby padła bramka, znów zaczęlibyśmy się liczyć w walce o trofeum. Atletico to wielki zespół i nie mamy powodu, by odczuwać wstyd".
 
Farnando Torres (wychowanek i napastnik Atletico): "To szczęście, które trudno ująć słowami. Sen się spełnił. Wyjątkowy dzień dla mnie i fantastyczny finał. Trofeum znaczy dla mnie bardzo dużo na poziomie emocjonalnym. Każdy ma jakieś swoje marzenia od dzieciństwa, to było moje".
 
Antoine Griezmann (napastnik Atletico): "Wyjechałem z domu niedaleko stąd w wieku 14 lat z myślą o właśnie takich chwilach. Mam nadzieję, że będę zdobywał kolejne trofea. Rywale pracowali naprawdę solidnie, ale my graliśmy swoje i wykorzystaliśmy każdy ich błąd. Bramki zdobyłem dzięki pewności siebie i zimnej krwi, nie wiem, jak inaczej to nazwać. Teraz nacieszymy się tym trofeum, a potem rozpoczną się przygotowania do mistrzostw świata".
 
Bouna Sarr (obrońca Marsylii): "Oczywiście, jesteśmy rozczarowani, że przegraliśmy i nie zdobyliśmy trofeum, choć zaszliśmy tak daleko. Mieliśmy szansę na lepszy wynik, bo stworzyliśmy kilka okazji na początku spotkania. Ale nie wykorzystaliśmy ich. Nie będziemy się usprawiedliwiać, że to wszystko przez kontuzję Payeta, choć na pewno nas ona zabolała. Graliśmy z doświadczonym zespołem, przyzwyczajonym do gry w finałach".