Łukasz Kadziewicz: Kadra rozpoczęła zgrupowanie Spała 2018, a ze mną Jakub Kochanowski, najlepszy środkowy polskiej ligi. Nie tylko jeśli chodzi o statystyki, ale o całe środowisko. Tak została twoja postawa oceniona. Byłeś przygotowany na to, że zrobisz aż tak duży postęp?

Jakub Kochanowski: Na pewno nie spodziewałem się, że liczba tych bloków będzie tak duża. Blok to był taki element, w którym ja byłem nastawiony na bardzo ciężką pracę w zeszłym roku. Udało mi się go dopracować i jestem z tego bardzo zadowolony.

Teraz reprezentacja, zupełnie nowe rozdanie, ale jesteś kreowany na osobę, która najczęściej będzie występowała w pierwszej szóstce. Czy jesteś na to gotowy?

Myślę, że nie ma niepokoju, ponieważ właściwie to czego ja mam się obawiać? Muszę wyjść i się sprawdzić. Jeżeli się sprawdzę to super, jeżeli nie to zjadę do bazy i będę musiał wykorzystać następną szansę, jeśli taką dostanę. W takich sytuacjach na początku przygody reprezentacyjnej trzeba grać va banque.

Idziesz do wielkiego klubu, do Skry Bełchatów, ale nie chciałeś spróbować się gdzieś za granicą?

Myślałem nad tym, czy by nie rzucić się od razu na głęboką wodę i spróbować się w lidze włoskiej, ponieważ miałem stamtąd jedną propozycję, ale uznałem, że chcę zostać jeszcze w Polsce i powalczyć o najwyższe cele ze Skrą.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.