Decyzję o dalszym zawieszeniu akredytacji podjął w Montrealu Komitet Wykonawczy Światowej Agencji Antydopingowej (WADA).

- Nie ustały przyczyny, dla których laboratorium w Moskwie pozbawiono akredytacji - powiedział dyrektor generalny światowej centrali Szwajcar Olivier Niggli.

Rosyjska Agencja Antydopingowa zawieszona została w 2015 roku po skandalu, jaki wywołało opublikowanie raportu Światowej Agencji Antydopingowej ujawniającego kulisy "państwowego systemu dopingowego", funkcjonującego w latach 2011-2015 za przyzwoleniem władz i przy pomocy służb specjalnych. Dyskwalifikacja RUSADA została przedłużona przed sześcioma miesiącami.

Głównym argumentem wziętym pod uwagę przez WADA jest nieuznawanie przez sportowe władze Rosji raportu Richarda McLarena. Rosja odpowiedziała na piśmie na uwagi odnośnie raportu i WADA studiuje obecnie jej odpowiedź.

Prezydent Rosji Władimir Putin zaprzeczał konsekwentnie istnieniu zorganizowanego państwowego systemu dopingu. Uznał jednak, że poprzednio funkcjonująca kontrola antydopingowa była nieskuteczna.

W czerwcu 2017 roku WADA zezwoliła Rosji na stworzenie od podstaw swego systemu antydopingowego pod nadzorem ekspertów, między innymi z agencji brytyjskiej (UKAD). Władze sportowe Rosji oceniły to wówczas jako „znaczący krok w kierunku całkowitej rehabilitacji RUSADA”.

Po głośnej aferze wywołanej raportem WADA Rosja została zawieszona przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych (IAAF) i wykluczona z udziału w ważnych wydarzeniach sportowych, w tym igrzyskach olimpijskich 2016 w Rio de Janeiro w 2016 roku, lekkoatletycznych mistrzostwach świata w Londynie i zimowych igrzyskach olimpijskich i paraolimpijskich w Pjongczangu, gdzie mogli startować jej sportowcy pod neutralną flagą.