Rozgrywający Stelmetu jeszcze w drugiej kwarcie ratował piłkę przed opuszczeniem parkietu, jednak źle stanął i w rezultacie zagrał przez plecy do rywala. Quinton Hosley musiał tylko z najbliższej odległości zapakować piłkę do kosza.
 
Koszarek wybuchł, bowiem wtedy jego zespół przegrywał 21:29 z dobrze dysponowanym tego dnia rywalem. Po uświadomieniu sobie własnego błędu sfrustrowany zawodnik kopnął bandę otaczającą parkiet, a ta się przewróciła. Koszarek momentalnie uświadomił sobie, że puściły mu nerwy i przeprosił kibiców siedzących bezpośrednio za nią.
 
Stelmet ostatecznie zwyciężył po dogrywce 107:104 i prowadzi 2:1 w rywalizacji do trzech zwycięstw.
 
Zdemolowanie bandy przez Koszarka w załączonym materiale wideo.