Artur Łukaszewski: Widziałeś się z rywalem oko w oko. Jak wrażenia, jak wygląda i co może się wydarzyć w ringu?

 

Robert Parzęczewski: Dobrze wygląda, ale wygląd nie boksuje. W ringu się wszystko okaże. Zawodnik z dobrym rekordem, mocno bijący, wygrywa przed czasem, więc będzie show.

 

Często walczysz, praktycznie co miesiąc. Nie przeszkadza Ci to w przygotowaniach? Jak się czujesz fizycznie?

 

Ufam trenerom, oni mnie znają, a ja znam swój organizm. Kiedy jestem przemęczony, to robimy parę dni odpoczynku, żeby poczuć ten głód. Od kilku dni nic nie robię, zregenerowałem się, a w sobotę wygrywam kolejną walkę.

 

Jak oceniasz umiejętności swojego rywala?

 

Mocno bije, trzeba być cały czas skoncentrowanym. Przy atakach jest otwarty, więc będę chciał trafić. Zobaczymy na ile mi pozwoli, postaram się wykorzystać każdy jego błąd i każdą lukę. 

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

 

Transmisja gali w Nadarzynie w sobotę od 19.30 w Polsacie Sport Fight oraz od 20.30 w Polsacie Sport.