Rywalizacja toczy się do czterech zwycięstw i zakończy najpóźniej - gdyby doszło do meczu numer siedem - 8 czerwca. Przewagę własnego parkietu ma Anwil, który dwa pierwsze mecze oraz ewentualnie piąty i ostatni zagra w roli gospodarza.

 

W składzie mistrzów Polski z Włocławka w 2003 r. był... obecny szkoleniowiec Anwilu Chorwat Igor Milicic, zaś trenerem Andrej Urlep. Teraz uczeń pokonał mistrza, gdyż w półfinale ekipa z Kujaw wygrała 3-2 z obrońcą tytułu Stelmetem BC Enea Zielona Góra, prowadzonym przez Słoweńca. Decydująca o losach tego półfinału była czwarta kwarta piątego spotkania, którą Anwil wygrał aż 38:18.

 

W ćwierćfinale włocławski zespół był lepszy od PGE Turowa Zgorzelec (3-0). Ekipa z Kujaw w rywalizacji o mistrzowski tytuł wystąpi 10. raz.

 

BM Slam Stal Ostrów Wlkp. miał dużo łatwiejszą drogę do finału, gdyż pokonał wicemistrza kraju Polski Cukier Toruń 3-1, a w ćwierćfinale Kinga Szczecin 3-0. Macedoński trener Emil Rajkovic sprawił, że w drugiej rundzie sezonu zasadniczego Stal miała bilans 15-1 i w play off też przegrała tylko raz. Ostrowianie mają minimalnie lepszą defensywę od rywala. Tracą średnio 76,1 pkt, podczas gdy Anwil 77,9.

 

W konfrontacjach finalistów w trakcie sezonu zasadniczego dwukrotnie wygrywał Anwil - w listopadzie we Włocławku 78:76, a w marcu w Ostrowie 83:76.

 

Przegrani z półfinałów Stelmet BC i Polski Cukier zagrają o brąz dwa spotkania (27 maja i 29 maja). Liczy się lepszy bilans zwycięstw, a w przypadku remisu - różnica małych punktów. W sezonie zasadniczym Stelmet pokonał u siebie Polski Cukier 100:76, a w Toruniu lepsza była ekipa trenera Dejana Mihevca 83:74.

 

Pierwszy mecz finałowy fazy play–off Energa Basket Ligi: Anwil Włocławek – BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski w czwartek o godzinie 20.00; transmisja – Polsat Sport.