Początek spotkania był wyrównany, chociaż można było zauważyć lekką przewagę włocławian, a szczególnie aktywny był Ivan Almeida. Efektowne akcje Marca Cartera zmieniały sytuację, ale tylko na moment, bo Anwil ciągle utrzymywał się niezwykle blisko. Dzięki Quintonowi Hosleyowi goście po 10 minutach wygrywali 23:19. 
 
W drugiej kwarcie BM Slam Stal długo walczyła o odrobienie strat. Wykorzystała jednak problemy rywali w ofensywie i po rzutach wolnych Mateusza Kostrzewskiego wróciła na prowadzenie. Ostatecznie po pierwszej połowie było 37:34. W trzeciej kwarcie Aaron Johnson został ukarany faulem dyskwalifikującym za uderzenie rywala. 
 
To oczywiście zmieniało możliwości gry tego zespołu, chociaż po trójce Stephena Holta potrafił jeszcze uciekać na siedem punktów. Później Amerykanin nadal trafiał z dystansu i dlatego po 30 minutach było 58:49. W czwartej kwarcie BM Slam Stal uciekła nawet na 14 punktów dzięki akcji Grzegorza Surmacza. 
 
Anwil odpowiedział serią 13:0 i trójkami Kamila Łączyńskiego. Końcówka ponownie była niezwykle zacięta i emocjonująca. Ekipa trenera Igora Milicicia goniła wynik, ale nie udało im się skutecznie wykończyć kluczowej akcji. Ostrowianie wygrali 69:67 i tym samym doprowadzili do kolejnego remisu w serii finałowej!
 
Stephen Holt rzucił dla gospodarzy 20 punktów. Ivan Almeida zanotował dla gości 19 punktów, 3 zbiórki i 3 asysty.
 
BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski - Anwil Włocławek 69:67