Po dobrym występie w Makau apetyty polskich siatkarek wzrosły. Ekipa Jacka Nawrockiego miała nadzieję na równie dobre otwarcie turnieju w Apeldoorn, lecz to się nie udało. Najpierw przegrały z gospodyniami, a później nie powiodło im się z Brazylijkami.

Pierwszy set rozpoczął się od bardzo wyrównanej gry. Na pierwszą przerwę techniczną Biało-Czerwone zeszły z jednopunktowym prowadzeniem. Podobnie jak w poprzednich turniejach nie zawodziła Malwina Smarzek co i raz skutecznie meldując się w boisku Brazylijek. W połowie seta rywalki zaczęły wyraźnie zaznaczać swoją przewagę i przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Przebieg kolejnego  seta był bardzo podobny. Po bardzo równej grze w początkowej fazie seta Brazylijki zaprezentowały kilka skutecznych zagrań wysuwając się na prowadzenie, a po skutecznym ataku z obejścia Caroliny mogły cieszyć się ze zwycięstwa w kolejnej partii. Polki, mimo niekorzystnego wyniku, nie poddawały się. Grały bardzo dobrze i nawet przez chwilę prowadziły, lecz szybko roztrwoniły przewagę. Co prawda w końcówce znowu nawiązała się walka, lecz było już za późno by odwrócić losy tego spotkania. Zepsutą zagrywką zakończyła Martyna Grajber.

W czwartek reprezentacja Polski zmierzy się z Koreą Południową. Transmisja meczu od godz. 16.20 w Polsacie Sport. Studio rozpocznie się o godz. 15.50.

Polska - Brazylia 0:3 (20:25, 20:25, 23:25)

Polska: Marlena Pleśnierowicz, Agnieszka Kąkolewska, Zuzanna Efimienko-Młotkowska, Natalia Mędrzyk, Martyna Grajber, Malwina Smarzek, Agata Witkowska (libero) - Julia Nowicka, Martyna Łukasik, Julia Twardowska

 

Brazylia: Roberta Ratzke, Gabriela Braga Guimaraes, Ana Carolina Da Silva, Ana Beatriz Correa, Amanada Francisco, Tandara Caixeta, Suelen Pinto (libero) - Macris Carneiro, Rosamaria Montibeller, Monique Marinho Pavao, Drussyla Costa