Na zgrupowaniu w Arłamowie przebywa 32 zawodników. W poniedziałek selekcjoner Adam Nawałka będzie musiał odrzucić dziewięciu.

„Każdy ma świadomość, że trener będzie musiał skreślić kilka nazwisk. To nie oznacza, że dla tych graczy skończy się przygoda w reprezentacji. Od samego początku widać walkę i zaangażowanie, ale to przechodzi w jakość tego zgrupowania. Przeszłość pokazuje, że zdarzają się niespodzianki przy ogłoszeniu kadry. Selekcjoner powtarza, że każdy ma szansę lecieć do Rosji” – powiedział Grosicki.

Podkreślił, że doświadczenie zdobyte przed dwoma laty na mistrzostwach Europy we Francji teraz zaprocentuje, ale nie może spowodować zbyt dużej pewności siebie.

„Twardo stąpamy po ziemi. Dla nas liczy się każdy trening, sparing, a dopiero potem mundial. Jesteśmy skoncentrowani na przygotowaniach. Na Euro 2016 pokazaliśmy, że potrafimy grać pod presją i skutecznie rywalizować z najlepszymi. Najważniejszy jest pierwszy mecz. Chyba wszyscy zdają sobie sprawę jak mocnym zespołem jest Senegal” – ocenił.

Rywalami Polaków w grupie H będą kolejno: Senegal (19 czerwca w Moskwie), Kolumbia (24 czerwca w Kazaniu) i Japonia (28 czerwca w Wołgogradzie).

„Od razu po losowaniu powiedziałem, że mamy ciężką grupę, a Senegal będzie naszym najmocniejszym przeciwnikiem. Rywale będą przeważać nad nami jeśli chodzi o siłę fizyczną. Mają w swoich szeregach indywidualności. To my jednak jesteśmy najważniejsi i będziemy musieli zagrać na tyle dobrze, aby zdobyć trzy punkty. Musimy być czujni, bo z siódmego piętra można spaść od razu na parter” – zaznaczył Grosicki.

Na zapleczu angielskiej ekstraklasy rozegrał w minionym sezonie w sumie 37 meczów (w tym 22 w podstawowym składzie) i strzelił dziewięć goli.

„W tym sezonie zagrałem najwięcej meczów w karierze. Wobec mnie są duże wymagania. Wolę być efektywny przez 60 minut, niż być statystą przez 90. Mam wielką ambicję do gry w barwach narodowych, ale to trener decyduje o wymiarze. Zawsze chcę grać jak najwięcej” – podkreślił skrzydłowy Hull City.

Dwa lata temu w sparingu Litwą poprzedzającym Euro 2016 doznał kontuzji, przez którą nie znalazł się w podstawowym składzie na mecz z Irlandią Północną w pierwszym spotkaniu mistrzostw Europy we Francji.

„W spotkaniu z Litwą poprosiłem trenera o dłuższe pozostanie na boisku i to się zemściło. W ciągu tygodnia fizykoterapeuci doprowadzili mnie do stanu, że mogłem zagrać przez 10 minut z Irlandią Płn. Jestem zawsze gotowy do gry, ale trener powiedział, że taka sytuacja już się nie powtórzy” – podkreślił Grosicki.

Przed mundialem biało-czerwonych czekają jeszcze dwa mecze kontrolne. 8 czerwca w Poznaniu ich rywalem będzie Chile, a cztery dni później zagrają w Warszawie z Litwą. Następnego dnia kadra Nawałki wyleci do swojej bazy w Soczi. Turniej w Rosji rozpocznie się 14 czerwca. Wówczas na Łużnikach w Moskwie gospodarz imprezy zmierzy się z Arabią Saudyjską.