Pojedynek Woźniackiej z Kasatkiną rozpoczął się w niedzielny wieczór, ale został przerwany z powodu zapadających ciemności w drugim secie przy stanie 3:3. W pierwszej odsłonie doszło aż do sześciu przełamań - każda z zawodniczek zanotowała po trzy. W tie-breaku Dunka prowadziła 4-2, ale nie utrzymała przewagi, a od stanu 5-5 dwa punkty z rzędu zapisała na swoim koncie Rosjanka.

 

Po powrocie na kort dzień później druga rakieta świata nie zapisała na swoim koncie żadnego gema. Przy prowadzeniu Kasatkiny 4:3 obroniła jeszcze dwa "brak pointy", ale przy trzecim spasowała. Chwilę później Rosjanka wykorzystała drugą piłkę meczową.

 

Bilans spotkań tych tenisistek jest korzystny dla Kasatkiny, która wygrała trzy z czterech ich pojedynków.

 

Woźniacka przed spotkaniem 1/8 finału w tym roku w Paryżu nie tylko nie straciła seta, ale łącznie oddała przeciwniczkom tylko 11 gemów.

 

Przeważnie Dunka lepiej czuje się na szybszych niż korty ziemne nawierzchniach i to na nich odnosiła dotychczas największe sukcesy. 27-letnia tenisistka ma w dorobku jeden tytuł wielkoszlemowy - wywalczony na początku roku w Melbourne.

 

W Paryżu jej najlepszym wynikiem jest ćwierćfinał, do którego dotarła dwukrotnie - w 2010 roku i w poprzednim sezonie.

 

21-letnia Rosjanka dotychczas mogła się pochwalić w Wielkim Szlemie co najwyżej awansem do 1/8 finału. W "16" zawodów tej rangi była wcześniej w ubiegłorocznym US Open. O pierwszy w karierze półfinał zagra z rozstawioną z "10" Sloane Stephens. Amerykanka, która triumfowała w ostatnim US Open, w drugiej rundzie wyeliminowała Magdalenę Fręch.