Znana z wybuchowego charakteru Putincewa i tym razem dała się poznać z tej strony. Po przegraniu pierwszego seta, w którym prowadziła już 5:3, 98. w rankingu WTA zawodniczka wygłosiła wzburzona tyradę w kierunku swojego boksu, a następnie w wyrazie frustracji uderzyła rakietą o kort. Keys zakończyła spotkanie asem serwisowym.

 

Jeszcze żaden tenisista z Kazachstanu - spośród kobiet i mężczyzn - nie awansował do półfinału rywalizacji wielkoszlemowej.

 

Keys po raz pierwszy znalazła się w "czwórce" turnieju na kortach im. Rolanda Garrosa. 23-letnia tenisistka, której trenerką jest słynna Lindsay Davenport, to finalistka ostatniej edycji US Open. W półfinale Wielkiego Szlema była jeszcze w przeszłości raz - w Australian Open 2015.

 

W drodze do najlepszej "czwórki" paryskiej imprezy nie straciła seta. O drugi w karierze awans do finału wielkoszlemowych zmagań zagra z rozstawioną z "10" rodaczką Sloane Stephens lub z Rosjanką Darią Kasatniką (14.). Jeśli doszłoby do pojedynku dwóch zawodniczek z USA, to Keys miałaby szansę zrewanżować się Stephens za porażkę we wrześniowym finale US Open.