Pojedynek dwóch dawnych triumfatorek imprezy na kortach im. Rolanda Garrosa był bardzo jednostronny. Muguruza dyktowała warunki od początku do końca. Szarapowa wyglądała na zdenerwowaną. Nie pomógł jej fakt, że była bardziej wypoczęta od środowej rywalki. Amerykanka Serena Williams, z którą Rosjanka miała zmierzyć się w szlagierze 1/8 finału, wycofała się tuż przed spotkaniem z powodu urazu mięśnia klatki piersiowej.

Była to czwarta konfrontacja tych tenisistek. Po raz pierwszy lepsza okazała się Hiszpanka. We French Open spotkały się także cztery lata temu - również w ćwierćfinale. Wówczas Szarapowa wygrała w trzech setach.

31-letnia Rosjanka, dwukrotna triumfatorka paryskiej imprezy (2012, 2014), poprzednio wystąpiła w niej trzy lata temu. Kolejną edycję opuściła z powodu zawieszenia za doping. W ubiegłorocznej nie wzięła udziału, ponieważ organizatorzy nie przyznali jej tzw. dzikiej karty - ani do głównej drabinki, ani do eliminacji, a jej ówczesne miejsce w rankingu nie pozwalało na występ choćby w kwalifikacjach. Systematycznie jednak pnie się w górę listy WTA - obecnie jest 30.

Przed przyjazdem do stolicy Francji zanotowała dobre występy na kortach ziemnych w turniejach WTA. W Madrycie dotarła do ćwierćfinału, a w Rzymie rundę dalej.

Urodzona w Wenezueli Muguruza po raz drugi zagra w półfinale French Open. Dwa lata temu sięgnęła po tytuł. W dorobku ma jeszcze jeden triumf wielkoszlemowy - w poprzednim sezonie świętowała sukces w Wimbledonie.

O drugi awans do finału paryskiego turnieju powalczy z liderką światowego rankingu Rumunką Simoną Halep lub rozstawioną z "12" Niemką polskiego pochodzenia Angelique Kerber.