- Piknik jest najlepszą okazją do tego, aby przedstawić różne dyscypliny szerokiemu gronu i zachęcać do uprawiania sportu. W czasach, gdy młodzież ucieka do wirtualnego świata, my dzisiaj zabieramy ich w prawdziwy "real". To też okazja do spotkania z wybitnymi sportowcami i krajowymi olimpijczykami - powiedział były mistrz świata i Europy w zapasach Andrzej Supron.

 

Dodał, że jak dotąd nie opuścił żadnej z dwudziestu edycji tego organizowanego przez Polski Komitet Olimpijski wydarzenia, w którym atrakcje zapewnia PKOl we współpracy ze sponsorami, władzami stolicy, Ministerstwem Sportu i Turystyki, polskimi związkami sportowymi oraz innymi organizacjami.

 

Pierwszy raz na pikniku pojawił się jeden z najwybitniejszych piłkarzy ręcznych w historii biało-czerwonej reprezentacji Karol Bielecki. Król strzelców igrzysk w Rio de Janeiro, który 3 czerwca zakończył ponad 20-letnią karierę, na stanowisku sponsorującej ruch olimpijski firmy Bridgestone zapraszał wszystkich do konkursu rzutów na bramkę.

 

- Dzieci potrzebują wzorców i autorytetów, a takie eventy, jak Piknik Olimpijski, czy akcja Podążaj za Marzeniami, której stałem się ambasadorem, kreują spotkania z osobami, na których warto się wzorować. Dla mnie obecność tutaj to pretekst do promocji sportu, zdrowia i pokazania, że w życiu nie można się poddawać, zawsze trzeba walczyć - mówił w rozmowie z PAP.

 

Na pikniku, a dokładnie w koordynowanej przez PZLA strefie „Lekkoatletyka dla każdego” debiutował również mistrz olimpijski w rzucie młotem Szymon Ziółkowski.

 

- Mój medal z Sydney kończy w tym roku 18 lat, więc wypadało się wreszcie pojawić na pikniku. Wcześniej zawsze czerwiec oznaczał obecność na mityngach, a tym razem sam chętnie się przejdę po różnych stanowiskach, odnowię znajomości z igrzysk - wspominał mistrz świata z 2011 roku, który aktualnie pasjonuje się golfem.

 

Wiele osób zgromadziła strefa Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego, oferująca m.in. rzuty do kosza pod okiem byłego zawodnika ligi NBA Michaela Ansleya oraz możliwość strzelania do celu bez użycia wzroku, aby sprawdzić, z czym mierzą się niedowidzący biathloniści.

 

Na stanowisku Akademii Szermierki medalistka ME we florecie Monika Maciejewska z pełnym zaangażowaniem prowadziła wszystkim chętnym lekcje, szczególnie zapraszając na planszę dzieci. Jak oceniła zdobywczyni brązowego krążka igrzysk w Moskwie (również we florecie) Barbara Wysoczańska taki premierowy kontakt z dyscypliną może wyłonić dzieci, którym pisana jest światowa kariera, a rodzicom wskaże ciekawą drogę wychowawczą.

 

- Piłkę nożną kopie co drugi, a warto pociechom pokazać wszechstronność sportu. Dzieci nadpobudliwe zapisywać na sporty walki, aby wyżyły się na macie czy planszy, a znowuż nieśmiałym zaproponować gry zespołowe, by uczyły się działania w ekipie. Szermierka to sport genialny do wychowania młodzieży, uczący podejmowania decyzji i wyciągania wniosków z błędnych posunięć, dodający pewności siebie - mówiła dwukrotna medalistka MŚ.

 

Piknik swą obecnością uświetniło około stu medalistów igrzysk. Wśród nich tradycyjnie nie zabrakło wioślarza Kajetana Broniewskiego. Brązowy medalista olimpiady w Barcelonie (1992) aż do utraty głosu prowadził zawody na trenażerach, komentując również pokaz umiejętności najbardziej utytułowanej w historii Polski czwórki podwójnej. Dokładnie 10 lat od zdobycia olimpijskiego złota w Pekinie Adam Korol, Konrad Wasielewski, Marek Kolbowicz i Michał Jeliński zwodowali łódkę do parkowego jeziora, aby zgromadzonej publiczności przybliżyć tajniki zawodowego wioślarstwa.

 

Polski Związek Żeglarski namawiał do poczucia wiatru w żaglach na symulatorze z łódką klasy RS Aero, a podczas pikniku swoich sił można było również spróbować m.in. w podnoszeniu ciężarów, grze w szachy czy wspinaczce na ściance.

 

Na stanowisku projektu Polskie Himalaje 2018 Leszek Cichy zachęcał nie tylko do wysokogórskiej wspinaczki, ale aktywnego spędzania czasu.

 

- Życzę, by nadchodzące wakacje nie oznaczały leżenia plackiem na plaży ani urlopu pod hasłem all inclusive. Nawet jeśli komuś góry nie są bliskie, to zawsze warto się ruszyć w świat, chodzić, zwiedzać, uprawiać przeróżne formy rekreacji - mówił pierwszy Polak, który skompletował Koronę Ziemi.