Mateusz Borek: Pięknie przywitałeś się z organizacją KSW a także polską publicznością zgromadzoną w Ergo Arenie.

Erko Jun: Zgadza się. Bardzo się cieszę, że mogę tu być. Dziękuję również polskim kibicom. Mam ze sobą polską flagę i myślę, że zrobiłem wam przysługę, gdyż wiele osób za pośrednictwem mediów społecznościowych prosiło mnie, bym pokonał Oświecińskiego.

Pokazałeś naprawdę niezłe low kicki oraz świetny timing, gdy wyprowadziłeś decydujący cios.

Chciałbym bardzo podziękować mojemu sztabowi, gdyż wszyscy trenowaliśmy bardzo ciężko. Bez nich nie byłoby mnie tutaj. Wszystko zależy od zespołu - gdy masz dobrą ekipę, to stajesz się niebezpiecznym wojownikiem. Oświeciński jest ode mnie piętnaście kilogramów cięższy, więc górowałem nad nim szybkością. Odczuwałem jego ciosy, ale to mi udało się wyprowadzić ten najważniejszy.

Przed walką Tomasz czuł się bardzo pewnie... Argumentował to posiadaniem większego doświadczenia w MMA.

Z pewnością był pewny siebie... Zresztą nieważne... Jesteśmy tu, by walczyć i jeżeli dasz z siebie sto procent, to możesz osiągnąć wszystko.

Cała rozmowa z Erko Junem w załączonym materiale wideo.