Wyniki gali KSW 44:

Karol Bedorf (15-3, 5 KO, 4 SUB) wygrał przez poddanie (kimura) w pierwszej rundzie Mariusza Pudzianowskiego (12-6-1NC, 5 KO, 2 SUB)
Michał Materla (26-6, 8 KO, 12 SUB) pokonał przez TKO w drugiej rundzie Martina Zawadę (28-15-1, 18 KO, 5 SUB)
Erko Jun (1-0, 1 KO) pokonał przez KO w pierwszej rundzie Tomasza Oświecińskiego (1-1, 1 KO)
Kleber Koike Erbst (24-4-1, 2 KO, 20 SUB) wygrał przez poddanie (balacha) w pierwszej rundzie Mariana Ziółkowskiego (19-7-1, 1 NC, 5 KO, 12 SUB)
Daniel Torres (8-3-1NC, 4 KO, 1 SUB) pokonał niejednogłośnie na punkty (2x 29:28, 28:29) Filipa Wolańskiego (11-3, 3 KO, 2 SUB)
Gracjan Szadziński (8-2, 6 KO) pokonał przez TKO w drugiej rundzie Paula Redmonda (14-8, 5 KO, 5 SUB)
Wagner Prado (14-3-1NC, 13 KO) pokonał przez TKO w drugiej rundzie Chrisa Fieldsa (12-8-1, 6 KO, 5 SUB)
Łukasz Rajewski (8-3-1NC, 5 KO, 1 SUB) pokonał przez poddanie (skrętówka) w pierwszej rundzie Leo Zulica (7-2, 3 KO, 3 SUB)
Sebastian Przybysz (4-1, 2 KO, 1 SUB) pokonał przez KO w pierwszej rundzie Dawida Gralkę (6-2, 4 SUB)

Skróty wszystkich walk KSW 44 w załączonym materiale wideo.

:
Zapis relacji

Witamy w relacji na żywo z gali KSW 44!

Szybko przypominamy kartę walk:

Waga ciężka: Karol Bedorf (14-3, 5 KO, 3 SUB) - Mariusz Pudzianowski (12-5-1NC, 5 KO, 2 SUB)
Limit umowny (90 kg): Michał Materla (25-6, 7 KO, 12 SUB) - Martin Zawada (28-14-1, 18 KO, 5 SUB)
Waga ciężka: Tomasz Oświeciński (1-0, 1 KO) - Erko Jun (0-0)
Limit umowny (68 kg): Kleber Koike Erbst (23-4-1, 2 KO, 19 SUB) - Marian Ziółkowski (19-6-1, 1 NC, 5 KO, 12 SUB)
Waga piórkowa: Filip Wolański (11-2, 3 KO, 2 SUB) - Daniel Torres (7-3-1NC, 4 KO, 1 SUB)
Waga lekka: Gracjan Szadziński (7-2, 5 KO) - Paul Redmond (14-7, 5 KO, 5 SUB)
Waga półciężka: Chris Fields (12-7-1, 6 KO, 5 SUB) - Wagner Prado (13-3-1NC, 12 KO)
Waga lekka: Łukasz Rajewski (7-3-1NC, 5 KO) - Leo Zulić (7-1, 3 KO, 3 SUB)

Waga kogucia: Dawid Gralka (6-1, 4 SUB) - Sebastian Przybysz (3-1, 1 KO, 1 SUB)

Tutaj szczegóły odnośnie transmisji.

KSW 44: Transmisja w PPV. Gdzie obejrzeć?

Na to starcie fani polskiego MMA czekali od dawna! W walce wieczoru gali KSW 44 zmierzą się Pudzianowski i Bedorf. Będzie to jednocześnie eliminator do walki z mistrzem wagi ciężkiej Philipem de Friesem (15-6-1NC, 2 KO, 11 SUB). Dla "Pudziana" będzie to największe wyzwanie w dotychczasowej karierze, dlatego na treningach wylewał siódme poty.

Ciekawe zdanie na temat walki wieczoru ma były mistrz wagi ciężkiej Marcin Różalski.

- Pudzian nie ma argumentów na Bedorfa... Zarówno w stójce, parterze, jak i zapasach jest od niego dużo gorszy. Może wygrać jedynie ze względu na łut szczęścia lub jeżeli Karol popełni jakiś głupi błąd. To jest waga ciężka, więc coś takiego teoretycznie może się zdarzyć. Poza tym osobiście bardzo bym chciał, żeby wygrał Bedorf - powiedział.

Tutaj więcej:

Różalski: Pudzian nie ma szans z Bedorfem

Pudzian nie ma argumentów na Bedorfa... Zarówno w stójce, parterze, jak i zapasach jest od niego dużo gorszy. Może wygrać jedynie ze względu na łut szczęścia lub jeżeli Karol popełni jakiś głupi błąd - powiedział Marcin Różal Różalski przed galą KSW 44.

 

Kawulski przyznał, że KSW ma plan na Michała Materlę, ale trzeba poczekać nie tyle, co na wynik jego walki z Zawadą, ale na jego przebieg.

Poznaliśmy pierwszych bohaterów gali KSW 45 w Londynie! Są to:

- Damian Janikowski
- Scott Askham
- Popek Monster
- Akop Szostak

Zaczynamy galę KSW 44!

Pierwsza walka przed nami!

Waga kogucia:

Dawid Gralka (6-1, 4 SUB) - Sebastian Przybysz (3-1, 1 KO, 1 SUB)
Dawid Gralka (6-1, 4 SUB) - Sebastian Przybysz (3-1, 1 KO, 1 SUB)

Zaczynamy od starcia debiutantów w KSW w dopiero raczkującej kategorii koguciej. Ulubieniec miejscowej publiczności Sebastian Przybysz zmierzy się z parterowym trenerem m.in. Karoliny Kowalkiewicz - Dawidem Gralką. Tacy zawodnicy najczęściej nie kalkulują, stąd też zapowiada się ciekawe otwarcie!

Dawid Gralka (6-1, 4 SUB) - Sebastian Przybysz (3-1, 1 KO, 1 SUB)

Gralka - jak już wspomnieliśmy - trenuje w Shark Top Team, a jego głównym atutem są dźwignie na nogi. Na koncie ma już trzy zwycięstwa przez skrętówki i z pewnością zrobi wszystko, by przenieść walkę na ziemię. Co więc musi zrobić Przybysz? Utrzymać starcie na nogach, gdzie w obszarze kickbokserskim powinien mieć przewagę. To jednak nie będzie łatwe zadanie. No to patrzmy, co z tego wyniknie!

Dawid Gralka (6-1, 4 SUB) - Sebastian Przybysz (3-1, 1 KO, 1 SUB)

1 RUNDA, Przybysz przez KO!

Łooo! Ależ początek!

Dawid Gralka (6-1, 4 SUB) - Sebastian Przybysz (3-1, 1 KO, 1 SUB)

Gralka zaczął agresywnie, od kilku niskich kopnięć na wykroczną nogę Przybysza. Trafił też jednym z sierpów, ale nie był to najmocniejszy cios. Zupełnie inaczej było w przypadku zawodnika z Gdyni, który w pewnym momencie odpowiedział kapitalnie bitym lewym prostym. Gralka momentalnie padł na deski, otrzymał jeszcze dwa nieczyste ciosy, a sędzia Bosacki szybko przerwał pojedynek!

Co za początek gali!

Szybko przechodzimy do drugiej walki!

Waga lekka:
 
Łukasz Rajewski (7-3-1NC, 5 KO) - Leo Zulić (7-1, 3 KO, 3 SUB)
Łukasz Rajewski (7-3-1NC, 5 KO) - Leo Zulić (7-1, 3 KO, 3 SUB)
 
Rajewski dla wielu jest jednym z najbardziej poukładanych stójkowiczów w polskim MMA. Ostatnio stoczył bardzo wyrównaną walkę z idącym jak burza przez KSW Salahdine'em Parnasse i z perspektywy czasu inaczej patrzy się na tamten pojedynek. Wtedy jego porażka mogła być minimalną niespodzianką, ale teraz widzimy, że Francuz to absolutna czołówka wagi piórkowej.
Łukasz Rajewski (7-3-1NC, 5 KO) - Leo Zulić (7-1, 3 KO, 3 SUB)
 
Za chwilę zawodnik z Poznania powinien mieć nieco łatwiejsze zadanie, bo Zulic to także zawodnik gustujący w wymianach kickbokserskich, a zatem to powinno Polakowi pasować. Do tego przewaga zapaśnicza też będzie raczej po jego stronie. A Chorwat na swoim rozkładzie nie ma jeszcze takiego przeciwnika, jakim niewątpliwie jest Rajewski. No to oglądamy!
Łukasz Rajewski (7-3-1NC, 5 KO) - Leo Zulić (7-1, 3 KO, 3 SUB)
 
1 RUNDA, Rajewski przez poddanie

Ktoś spodziewał się takiego rezultatu?!
Łukasz Rajewski (7-3-1NC, 5 KO) - Leo Zulić (7-1, 3 KO, 3 SUB)

Rajewski miał przewagę w stójce, wywierał presję i trafiał: czy to kopnięciami, czy ciosami z ręki. W pewnym momencie jednak Zulic znalazł sposób, by go przewrócić. Polak się tym nie przejął i po chwili kotłowania w parterze wybrał nogę Chorwata, szukając skrętówki. Znalazł ją bardzo szybko, a Zulic jeszcze szybciej odklepał.

Rajewski przez poddanie? Tego jeszcze nie grali!

Narkun nie wykluczył rewanżowego starcia z Khalidovem.

- Na dniach powinniśmy wiedzieć więcej - przyznał.

- Trzy tygodnie od urazu minęły. Jeszcze trzy tygodnie rozbratu z matą i zobaczymy, czy będę mógł wrócić - powiedział nowy gość w studiu Marcin Wrzosek.

Zanim kolejne walki, obejrzymy ceremonię otwarcia.

Trzecie starcie gali KSW 44 przed nami.

Waga półciężka:
 
Chris Fields (12-7-1, 6 KO, 5 SUB) - Wagner Prado (13-3-1NC, 12 KO)
Chris Fields (12-7-1, 6 KO, 5 SUB) - Wagner Prado (13-3-1NC, 12 KO)
 
Jedyne i ciągle rzadko spotykane w KSW starcie zagraniczne na karcie walk już za chwilę. Irlandczyk dla polskiej organizacji już walczył, pewnie wypunktowując w Dublinie Michała Fijałkę. Później miał zmierzyć się z Marcinem Wójcikiem, lecz na drodze stanęły problemy komunikacyjne, przez co walka musiała zostać odwołana. Teraz jego przeciwnikiem będzie brazylijski bombardier.
Chris Fields (12-7-1, 6 KO, 5 SUB) - Wagner Prado (13-3-1NC, 12 KO)

Wagner Prado ma za sobą występy w UFC, ale tam furory nie zrobił. Nie wygrał żadnej z trzech walk i został zwolniony. Ostatni raz bił się w listopadzie zeszłego roku, kiedy znokautował Armando Sixela na gali Katana Fight: Birthday Edition. Brazylijczyk dysponuje potężnym ciosem i pewnie jednym z nich będzie chciał rozstrzygnąć to starcie. A Fields na początku będzie musiał się pewnie skupić na męczeniu rywala w klinczu bądź parterze. Oglądamy!

Chris Fields (12-7-1, 6 KO, 5 SUB) - Wagner Prado (13-3-1NC, 12 KO)

1 RUNDA, 10:9 Fields

Pierwsza walka KSW 44, która wyszła poza pierwszą rundę! Prado zaczął agresywnie, od zepchnięcia przeciwnika na siatkę i kilka razy solidnie trafił Fieldsa. Irlandczyk wiedział jednak, co ma robić i szybko wdrożył swój plan na walkę. Czyli poszedł po obalenie, które po kilku sekundach wywalczył. Nie przestraszył się gilotyny Brazylijczyka, ale miał go na plecach tylko przez chwilę. W stójce trafił mocnym kolanem, a po chwili znowu męczył rywala w klinczu. W końcówce dał się znowu trafić. Czekamy na dalsze wydarzenia!

Chris Fields (12-7-1, 6 KO, 5 SUB) - Wagner Prado (13-3-1NC, 12 KO)

2 RUNDA, Prado przez TKO!

Chris Fields (12-7-1, 6 KO, 5 SUB) - Wagner Prado (13-3-1NC, 12 KO)

Prado znowu zaczął rundę agresywnie, ale tym razem trafił mocnym lewym sierpowym, który zwalił Fieldsa z nóg. Brazylijczyk wylądował z góry i wydawało się, że szybko skończy walkę. To mu się nie udało, a kilka sekund później Irlandczyk był bliski zapięcia gilotyny. Resztkami sił nie udało mu się tego zrobić, co poskutkowało tym, że Prado miał otwartą drogę do wygranej. W parterze zadał mnóstwo ciosów przede wszystkim prawą ręką, po których głowa Fieldsa oskakiwała na kilka centymetrów. W końcu Tomasz Bronder przerwał walkę.

Piękny debiut Prado!

Wagner Prado (14-3-1NC, 13 KO) pokonał przez TKO w drugiej rundzie Chrisa Fieldsa (12-8-1, 6 KO, 5 SUB)

Trzy walki, trzy skończenia. Jak będzie w czwartym przypadku?

Waga lekka:
 
Gracjan Szadziński (7-2, 5 KO) - Paul Redmond (14-7, 5 KO, 5 SUB)
Gracjan Szadziński (7-2, 5 KO) - Paul Redmond (14-7, 5 KO, 5 SUB)
 
Trzeba przyznać, że to odważne zestawienie dla Gracjana Szadzińskiego, gdyż Paul Redmond to solidna postać europejskiego MMA. Dla UFC stoczył dwie walki, które przegrał, ale potrafił wytrzymać pełny dystans z takim zawodnikiem jak Mirsad Bektic. Do tego stoczył wyrównany bój z Normanem Parke'iem, a w czasach amatorskich pokonał kolegę Conora McGregora - Artema Lobova. W KSW odniósł pewne zwycięstwo nad Łukaszem Chlewickim.
 
Gracjan Szadziński (7-2, 5 KO) - Paul Redmond (14-7, 5 KO, 5 SUB)
 
Szadziński udowodnił jednak, że ma wielki charakter, kiedy to w ostatnim występie znokautował Macieja Kazieczkę niemal w ostatniej sekundzie pierwszej rundy po tym, jak dostawał solidne lanie. Szczeciński Berserker ma czym uderzyć, jest bardzo szybki i w tym musi upatrywać swojej szansy. Metodyczna praca Redmonda może jednak utrudnić mu robotę. Jeśli walka wyjdzie poza pierwszą rundę, to właśnie przyjezdny zawodnik może osiągać przewagę.
 
Gracjan Szadziński (7-2, 5 KO) - Paul Redmond (14-7, 5 KO, 5 SUB)

1 RUNDA, 10:9 Redmond

Obiecująca runda za nami! Więcej w niej zrobił Redmond, który nadawał tempo tej walce i przede wszystkim często trafiał w momentami statycznego Polaka. Szadziński przez niemal całe pięć minut był przyczajony, czekał na jakąś przygotowaną akcję, ale nie był w stanie złapać mobilnego Irlandczyka. Pod koniec Redmond przeniósł też walkę do parteru, gdzie szukał poddania skrętówką, ale zabrakło mu czasu.

Gracjan Szadziński (7-2, 5 KO) - Paul Redmond (14-7, 5 KO, 5 SUB)

2 RUNDA, Szadziński przez TKO!

Gracjan Szadziński (8-2, 6 KO) pokonał przez TKO w drugiej rundzie Paula Redmonda (14-8, 5 KO, 5 SUB)

No i jednak znalazł swoją akcję! Redmond znowu zaczął dobrze, ale tym razem dał się kilka razy trafić i zepchnąć na siatkę. Pozycję jeszcze zdołał odwrócić, ale po chwili szczeciński Berserker wystrzelił morderczym prawym sierpowym na ucho, a Redmond stracił równowagę i padł na matę. Tam Szadziński trafił trzema młotkami, przez co nos Irlandczyka został złamany. Walka zakończona, imponująca wygrana!

Nie zwalniamy! Kolejna walka przed nami.

Waga piórkowa:
 
Filip Wolański (11-2, 3 KO, 2 SUB) - Daniel Torres (7-3-1NC, 4 KO, 1 SUB)
Filip Wolański (11-2, 3 KO, 2 SUB) - Daniel Torres (7-3-1NC, 4 KO, 1 SUB)

Kolejne interesujące starcie na karcie walk. Wolański to bardzo dobry i efektownie walczący stójkowicz, podobnie zresztą jak Torres, który dał o sobie znać na jednej z gal Fight Exclusive Night, na której ograł na punkty Kamila Łebkowskiego. Atuty obu zawodników sprawiają, że zapewne zobaczymy świetne stójkowe zawody, choć niewykluczone, że jeden bądź drugi będzie chciał punktować obaleniami w oczach sędziów.

Filip Wolański (11-2, 3 KO, 2 SUB) - Daniel Torres (7-3-1NC, 4 KO, 1 SUB)

Wolański po raz ostatni przed czasem wygrał w maju 2015 roku i nie ukrywa, że w końcu chciałby nie czekać do decyzji sędziowskiej. Powiedział to m.in. w programie Puncher Extra Time. O skończenie Torresa nie będzie jednak łatwo, bo Brazylijczyk to solidny rywal, bijący całkiem mocno, choć od strony technicznej pewnie nieco gorzej od Wolańskiego. Lubi jednak bić z kontry, na co Polak będzie musiał zwrócić uwagę.

Filip Wolański (11-2, 3 KO, 2 SUB) - Daniel Torres (7-3-1NC, 4 KO, 1 SUB)

Stójkowa awantura? Oglądamy!

Filip Wolański (11-2, 3 KO, 2 SUB) - Daniel Torres (7-3-1NC, 4 KO, 1 SUB)

1 RUNDA, 10:9 Wolański

Świetna runda, chyba najlepsza na tej gali jak na razie! Zgodnie z planem mieliśmy kickbokserską wojnę, w której obaj czuli się świetnie. Presję wywierał Wolański, ale Torres świetnie pracował na nogą i wiele razy unikał wielu obszernych ciosów rywala. W końcu jednak Polak potrafił dobrać się do szczęki przeciwnika. Kilka razy mocno trafił, ale w ostatnich sekundach także kilka przyjął.

Wolański nieźle pracuje też niskimi kopnięciami, to może mieć znaczenie w kolejnych minutach.

Filip Wolański (11-2, 3 KO, 2 SUB) - Daniel Torres (7-3-1NC, 4 KO, 1 SUB)

2 RUNDA, 10:9 Torres (19:19)

Kombinacja Wolańskiego mogą robić wrażenie! Dodatkowo jego praca niskimi kopnięciami powoli zaczęła zbierać żniwa, bo Torres coraz częściej zmieniał pozycję. Polak znowu robił swoje, to on bił mocniej i celniej - aż do ostatnich sekund! To właśnie wtedy Brazylijczyk trafił prawym sierpowym i posłał zawodnika z naszego kraju na deski! Do zakończenia runda pozostało jednak za mało czasu, by skończyć walkę.

Filip Wolański (11-2, 3 KO, 2 SUB) - Daniel Torres (7-3-1NC, 4 KO, 1 SUB)

3 RUNDA, 10:9 Wolański (29:28 Wolański)

Torres chciał jeszcze na wielkich emocjach rozpocząć trzecią rundę i wykorzystać gorszy moment Polaka pod koniec drugiej rundy. Wolański szybko jednak wrócił do siebie, a w pewnym momencie był też bliski wygrania przed czasem, kiedy trafił wysokim kopnięciem. Nie skończył jednak rywala, ale znowu wywierał presję. Niskie kopnięcia wchodziły regularnie, a Brazylijczyk tracił sporo sił. Jak to ocenią sędziowie?

Filip Wolański (11-2, 3 KO, 2 SUB) - Daniel Torres (7-3-1NC, 4 KO, 1 SUB)

29:28 Torres
29:28 Wolański
29:28 Torres

Torres wygrywa niejednogłośnie na punkty!

Daniel Torres (8-3-1NC, 4 KO, 1 SUB) pokonał niejednogłośnie na punkty (2x 29:28, 28:29) Filipa Wolańskiego (11-3, 3 KO, 2 SUB)

Kolejny pojedynek przed nami!

Limit umowny (68 kg):

Kleber Koike Erbst (23-4-1, 2 KO, 19 SUB) - Marian Ziółkowski (19-6-1, 1 NC, 5 KO, 12 SUB)

Kleber Koike Erbst (23-4-1, 2 KO, 19 SUB) - Marian Ziółkowski (19-6-1, 1 NC, 5 KO, 12 SUB)
 
Początkowo Kleber Koike Erbst miał wystąpić w co-main evencie gali KSW 44. Pechowo jednak jego rywal Marcin Wrzosek musiał się wycofać z powodu kontuzji, stąd też włodarze organizacji poszukali zastępstwa. I znaleźli solidne, bo na walkę zgodził się były zawodnik FEN - Marian Ziółkowski. Oczywiście starcie straciło status mistrzowski, gdyż w stawce walki Koike Erbst - Wrzosek znajdował się wakujący pas wagi piórkowej.
Kleber Koike Erbst (23-4-1, 2 KO, 19 SUB) - Marian Ziółkowski (19-6-1, 1 NC, 5 KO, 12 SUB)

Walka odbędzie się w limicie umownym do 68 kilogramów, czyli dwa kilogramy ponad limitem wagi piórkowej i dwa poniżej wagi lekkiej. To może być przewaga dla Japończyka, który mógł więc zbić nieco mniej kilogramów niż zawsze. Jego charakterystyki raczej nie trzeba przypominać, niemal wszyscy fani KSW wiedzą, że to wybitny parterowiec i praktycznie z każdej pozycji jest w stanie wyczarować poddanie.

Kleber Koike Erbst (23-4-1, 2 KO, 19 SUB) - Marian Ziółkowski (19-6-1, 1 NC, 5 KO, 12 SUB)

Ziółkowski to też dobry parterowiec, ale czy wystarczający, by sprawić w tej płaszczyźnie kłopoty Japończykowi? Raczej będzie musiał nastawić się na stójkę, w której może mieć swoje momenty. Będzie miał przede wszystkim znaczącą przewagę warunków. Czy jednak druga walka w odstępie kilkunastu dni - bił się 25 maja na gali FEN, wygrywając w pierwszej rundzie - to nie za dużo? Przekonamy się!

Kleber Koike Erbst (23-4-1, 2 KO, 19 SUB) - Marian Ziółkowski (19-6-1, 1 NC, 5 KO, 12 SUB)

1 RUNDA, Koike Erbst przez poddanie!

Kleber Koike Erbst (24-4-1, 2 KO, 20 SUB) wygrał przez poddanie (balacha) w pierwszej rundzie  Mariana Ziółkowskiego (19-7-1, 1 NC, 5 KO, 12 SUB)

Ziółkowski od początku dawał się spychać na siatkę, co było tylko zwiastunem złych rzeczy. Japończyk kilka razy próbował sprowadzić walkę do parteru, udało mu się dopiero za którymś razem, ale to wystarczyło. Jego praca na dole to była poezja dla oczu. To, jak kręcił się do wszelkiego rodzaju poddań, było niesamowite.

W końcu kapitalnie przeszedł do balachy, obrócił rywala, tak jak chciał i po chwili zmusił do klepania. Niesamowity pokaz parterowy!

Janikowski nie wyklucza walki z Materlą!

- Będę się z tego bardzo cieszył - powiedział.

Akop Szostak przyznał, że ma jedną osobę na celowniku w KSW, ale nazwiska nie podał!

- Chcę, by mój rywal nie był z innej dyscypliny, tylko był prawdziwym wojownikiem - przyznał.

Szostak swoje walki toczył w wadze ciężkiej, jednak dla KSW będzie się bił w kategorii półciężkiej. Jedną jednak chciałby stoczyć w dywizji średniej.

Za tydzień na Torwarze Andrzej Fonfara zmierzy się z Ismailem Siłłachem! Zapraszamy!

Fonfara wraca do Polski po dwunastu latach, więc warto obejrzeć taką walkę!

A już od 4.00 w Polsacie Sport Extra niesamowita gala UFC 225! Karta walk przepełniona gwiazdami MMA, tutaj będzie działo się WIELE.

UFC 225: Jak wyglądała pierwsza walka Whittakera z Romero? (WIDEO)

W nocy z soboty na niedzielę o godzinie 4.00 odbędzie się gala UFC 225, na której dojdzie do wielu interesujących starć. Na koniec kibice zobaczą rewanż Roberta Whittakera (19-4, 9 KO, 5 SUB) z Yoelem Romero (13-2, 11 KO). Jak wyglądała ich pierwsza batalia?

 

A teraz...

Waga ciężka:

Tomasz Oświeciński (1-0, 1 KO) - Erko Jun (0-0)

Tomasz Oświeciński (1-0, 1 KO) - Erko Jun (0-0)
 
Starcie, o którym mówi się dużo! Dla jednych to klasyczny freakfight, dla drugich - coś pomiędzy tym a normalną walkę. Jedno na pewno się zgadza: emocje. Oświeciński budzi sporo kontrowersji, byliśmy tego świadkami przed walką z Popkiem Monsterem, którą wygrał. Wtedy miał problemy w pierwszej rundzie, ale przetrwał i niespodziewanie triumfował. W sobotę znowu nie będzie faworytem - przynajmniej bukmacherów...
 
Tomasz Oświeciński (1-0, 1 KO) - Erko Jun (0-0)

Erko Jun to znany i ceniony na świecie trener personalny oraz gwiazda niemieckiej sceny. W przeszłości trenował muay thai, kickboxing oraz taekwondo, choć przyznał ostatnio, że lekcje parteru także zaczęły sprawiać mu radość. Do Polski przyjechał po zwycięstwo i zakończenie kariery Oświecińskiego. Na razie zasłynął z tego, że... zerwał z siebie koszulkę na pierwszym spotkaniu twarzą w twarz z Oświecińskim. Czy dołoży coś jeszcze?
Tomasz Oświeciński (1-0, 1 KO) - Erko Jun (0-0)

Oświeciński na pewno zdaje sobie sprawę, że rywal, który na co dzień może liczyć na pomoc m.in. braci Zawada czy Roberto Soldica, może być niebezpieczny w pierwszych minutach walki. Z czasem jednak zacznie wypływać na nieznane wody, a "Strachu" już raz tam był. Jak się to skończy?

Tomasz Oświeciński (1-0, 1 KO) - Erko Jun (0-0)

1 RUNDA, Jun przez KO!

Erko Jun (1-0, 1 KO) pokonał przez KO w pierwszej rundzie Tomasza Oświecińskiego (1-1, 1 KO)

"Strachu" zaczął od szarży, ale miał szczęście, że nie dał się skontrować. Jun konsekwentnie rozbijał Polaka niskimi kopnięciami, a niemal wszystkie dochodziły do nogi wykrocznej. Oświeciński miał swoje momenty, kiedy to jego rywal znajdował się plecami przy siatce, raz po jego serii padł nawet na deski, ale to nie wystarczyło. Podczas kolejnego szalonego ataku "Strachu" odsłonił się na tyle, że Bośniak trafił go mocnym prawym sierpowym.

Oświeciński padł jak rażony piorunem, walka przerwana. Ale debiut!

Limit umowny (90 kg):
 
Michał Materla (25-6, 7 KO, 12 SUB) - Martin Zawada (28-14-1, 18 KO, 5 SUB)
Michał Materla (25-6, 7 KO, 12 SUB) - Martin Zawada (28-14-1, 18 KO, 5 SUB)
 
Na gali KSW 44 miał wystąpić były mistrz wagi półśredniej Borys Mańkowski, ale wyeliminowała go poważna kontuzja. W jego miejsce szybko wskoczył były mistrz wagi średniej Michał Materla, który wraca po błyskawicznej porażce ze Scottem Askhamem. Jego przeciwnikiem w limicie umownym będzie słynący z mocnego uderzenia Martin Zawada.
Michał Materla (25-6, 7 KO, 12 SUB) - Martin Zawada (28-14-1, 18 KO, 5 SUB)

Przewagą Materli z pewnością będzie parter i jeśli walka tam trafi, to pewnie można zakładać, że może się tam szybko rozstrzygnąć. Każdy pojedynek zaczyna się jednak w stójce, a jeśli "Cipao" straci na moment czujność, to niewykluczone, że jeden z ciosów Zawady może mu odłączyć prąd. Zapowiada się ciekawie! Do pierwszego obalenia?

Michał Materla (25-6, 7 KO, 12 SUB) - Martin Zawada (28-14-1, 18 KO, 5 SUB)

1 RUNDA, 10:8 Materla

Pierwsze minuty to rozpoznanie w stójce, w której Materla wcale nie odstawał od rywala. W końcu jednak zepchnął Zawadę na siatkę i łatwo obalił. W parterze była to walka do jednej bramki: były mistrz wagi średniej dobrze pracował łokciami, a z czasem doszedł do dosiadu. W nim zasypał Zawadę ciosami, ale walki nie skończył. Na razie duża przewaga Materli!

Michał Materla (25-6, 7 KO, 12 SUB) - Martin Zawada (28-14-1, 18 KO, 5 SUB)

2 RUNDA, Materla przez TKO

Michał Materla (26-6, 8 KO, 12 SUB) pokonał przez TKO w drugiej rundzie Martina Zawadę (28-15-1, 18 KO, 5 SUB)

Materla szybko przeniósł walkę do swojej płaszczyzny, w której miał gigantyczną przewagę. Przez kilka minut konsekwentnie pracował ciosami, aż w końcu sędzia przerwał tę nierówną walkę. I słusznie, bo Zawada bronił się długo, pokazał charakter, ale po prostu nie miał większych szans.

Waga ciężka:

Karol Bedorf (14-3, 5 KO, 3 SUB) - Mariusz Pudzianowski (12-5-1NC, 5 KO, 2 SUB)

Przed nami tylko walka wieczoru!

Szybko zapraszamy Was tutaj. Dużo ciekawych materiałów!

Polsat Sport

Oficjalny profil Polsatu Sport.

 

A w nocy zapraszamy na święto MMA! UFC 225, kapitalna karta walk, pojedynek mistrzowski i mnóstwo emocji.

Tutaj więcej:

http://www.polsatsport.pl/wiadomosc/2018-06-08/ufc-225-transmisja-w-polsacie-sport-extra/

Karol Bedorf (14-3, 5 KO, 3 SUB) - Mariusz Pudzianowski (12-5-1NC, 5 KO, 2 SUB)
 
Wisienka na torcie dzisiejszej gali! Walka, która miała nigdy się nie odbyć, w końcu dojdzie do skutku. Kiedy po raz pierwszy mówiło się o starciu Pudzianowskiego z Bedorfem, obaj byli w zupełnie innym miejscu niż teraz. Ten pierwszy raz wygrywał, raz przegrywał, a drugi był mistrzem wagi ciężkiej. Niesamowite, jak zmieniła się sytuacja i jak wygląda w tej chwili.
 
Karol Bedorf (14-3, 5 KO, 3 SUB) - Mariusz Pudzianowski (12-5-1NC, 5 KO, 2 SUB)

Bedorf stracił pas z Fernando Rodriguesem, który później błyskawicznie przegrywał z Marcinem Różalskim i Michałem Andryszakiem. I to była jego ostatnia walka, ta w 2016 roku. Później miał problemy zdrowotne i teraz wraca na walkę z "Pudzianem", który ma na koncie trzy zwycięstwa z rzędu. Jeśli ma pokonać Bedorfa, to teraz jest chyba na to idealny moment, gdyż nikt nie wie, czego można spodziewać się po byłym mistrzu.

Karol Bedorf (14-3, 5 KO, 3 SUB) - Mariusz Pudzianowski (12-5-1NC, 5 KO, 2 SUB)

1 RUNDA, Bedorf przez poddanie!

Karol Bedorf (15-3, 5 KO, 4 SUB) wygrał przez poddanie (kimura) w pierwszej rundzie Mariusza Pudzianowskiego (12-6-1NC, 5 KO, 2 SUB)

Od początku Bedorf miał gigantyczną przewagę, trafiał praktycznie każdym niskim kopnięciem. Pudzianowski nie mógł znaleźć swojego rytmu, praktycznie tylko raz wystrzelił zamachowym sierpowym, ale nie trafił. W końcu poszukał obalenia, ale były mistrz je wybronił i po chwili znalazł się na górze. W parterze Bedorf szybko przełożył ręce do kimury, a Pudzianowski natychmiast odklepał.

Szybka robota Bedorfa.

Pudzianowski ma ochotę na rewanż!

A Bedorf chciałby spotkać się z Pudzianowskim na... jego weselu.

Dziękujemy za udział w relacji.

Przypominamy, że od 4.00 w Polsacie Sport Extra gala UFC 225 z niesamowitą kartą walk!