Zaraz po zakończeniu sezonu poinformowano, że GKS nie przedłuży wygasających kontraktów Patryka Procka, Macieja Wierzbickiego, Tomasza Mokwy, Tomasza Foszmańczyka i Bartłomieja Kalinkowskiego. Już kilka tygodni wcześniej informację o nieprzedłużeniu kontraktu otrzymali Armin Cerimagic, Wojciech Kędziora i Dawid Plizga, a bez skrupułów pożegnano również Grzegorza Goncerza. W przyszłym sezonie w Katowicach nie zagrają również Kamil Słaby, Oktawian Skrzecz i Andreja Prokić. Daje to 12 zawodników, którzy w zakończonym sezonie zakładali żółto-zielono-czarne barwy.

Trener Jacek Paszulewicz w ich miejsce postanowił ściągnąć graczy, którzy wreszcie mają dać GieKSie upragniony awans do Ekstraklasy. Katowiczanie już od ponad 10 lat bezskutecznie próbują dobić się do bram najwyższej klasy rozgrywkowej, a co roku kibice przeżywają spore rozczarowanie. Nazwiska, które do tej pory pojawiły się latem w Katowicach, dają jednak nadzieję na to, że zła passa wreszcie zostanie odwrócona.

Do GKS-u dołączył już doświadczony bramkarz Mariusz Pawełek, który ostatni sezon spędził w Jagiellonii Białystok gdzie zagrał w 12 spotkaniach. Kibicom piłki nożnej w Polsce Pawełka przedstawiać nie trzeba, bowiem na poziomie Ekstraklasy ma niebagatelne doświadczenie. Wcale nie jest jednak oczywiste, że w Katowicach będzie podstawowym bramkarzem, bowiem w klubie zostali Mateusz Abramowicz oraz leczący kontuzję kolana Sebastian Nowak.

Wrażenie robią także nazwiska dwóch piłkarzy, którzy mają już wyrobioną markę na pierwszoligowych boiskach. Pierwszy z nich to Rafał Remisz, który rozegrał świetną rundę wiosenną sezonu 2017/2018 w barwach Wigier Suwałki. Boczny obrońca podpisał z GKS-em roczny kontrakt. Rok dłużej w Katowicach planuje pozostać Damian Michalik - jeden z najlepszych pomocników Nice 1 Ligi, grający do tej pory w Olimpii Grudziądz. W poprzednim sezonie rozegrał on 30 spotkań i strzelił 4 gole.