W 6. minucie Jaszek otworzyła wynik po trafieniu z ostrego kąta. Wydawało się, że będzie dośrodkowywać, tymczasem... piłka wpadła do bramki. Stojąca między słupkami Lee Alexander nawet nie próbowała interweniować. Jak się jednak okazało, nie było w tym przypadku, wszystko było zamierzone.

 

W załączonych materiałach rozmowa z Dżesiką Jaszek i skrót meczu Polska - Szkocja.