Khalidov ostatnie dwie walki dla KSW stoczył w catchweighcie. Najpierw na KSW 39 na PGE Narodowym wygrał z Borysem Mańkowskim, a następnie musiał uznać wyższość mistrza kategorii półciężkiej Tomasza Narkuna. Wciąż dzierży jednak pas mistrzowski w wadze do 84 kilogramów. Kilku zawodników ma jednak chrapkę na odebranie tytułu Mamedowi, który przez najbliższe kilka miesięcy będzie mógł jeszcze spać spokojnie... i obserwować, co będzie działo się na kolejnych galach.

- Jesteśmy przygotowani jeśli chodzi o fight card praktycznie do końca roku - zdradził Maciej Kawulski, który był gościem Punchera Extra Time. - Pierwsza gala w 2019 roku też jest już w jakimś stopniu "narysowana". Jeżeli chodzi o Anglię to wyszliśmy już z kilkoma nazwiskami i właściwie co tydzień będziemy teraz zdradzać rywali tych zawodników. Ważny news jest taki, że Popek nie będzie się bił z Akopem Szostakiem. Istotne jest to, że o tym, kto będzie nowym pretendentem do pasa kategorii średniej, zadecyduje mini turniej, który rozpocznie się 6 października na KSW 45 w Londynie - powiedział współwłaściciel KSW.

- Kategoria średnia jest wielkim znakiem zapytania. Nowy pretendent zostanie wyłoniony podczas turnieju, który rozegra się na dwóch galach KSW. Na pewno cały skład tego turnieju, wszystkie cztery osoby pojawią się na gali w Londynie. Dziś znamy dwa nazwiska - Janikowski i Askham. Skoro wiemy, że nie będą walczyć ze sobą, to łatwo się domyślić, że pojawią się dwa nowe nazwiska. Ta kategoria jest bardzo dobrze obsadzona właściwie od początków federacji KSW - spuentował Kawulski.

Jego słowa oznaczają, że starcia Janikowskiego z najbliższym rywalem oraz Askhama z jego przeciwnikiem na KSW 45, będą półfinałami turnieju. Na jednej z kolejnych gal największej polskiej federacji, odbędzie się zaś finał rywalizacji o miano pretendenta do pasa kategorii średniej. Kto zawalczy z Khalidovem?