Przez kilka dni wszyscy fani reprezentacji Polski drżeli o zdrowie Kamila Glika, który na jednym z ostatnich treningów przed ogłoszeniem kadry przez selekcjonera Adama Nawałkę, nabawił się urazu barku podczas gry w siatkonogę. Pierwsze diagnozy nie były pozytywne, ale wraz z upływem czasu stoper AS Monaco czuł się coraz lepiej. Po poniedziałkowej konsultacji w Nicei specjalista Pascal Boileau dał mu zielone światło na występ w Rosji.

Decyzja należała więc to sztabu szkoleniowego reprezentacji Polski. Wtorkowe badania u doktora Jacka Jaroszewskiego potwierdziły diagnozę francuskiego specjalisty, wobec czego Adam Nawałka postanowił zabrać Glika na mundial. Taka decyzja ucieszyła pozostałych reprezentantów, którzy w środę wylądowali w Rosji.

- Kamil to odpowiedzialny facet i na pewno zdaje sobie sprawę, że jak nie będzie dał rady grać, to będzie szczery. Znamy go bardzo dobrze i zawsze radził sobie z trudnościami na boisku. Jest dla nas ważny także poza boiskiem, więc cieszymy się, że jest z nami - przyznał na konferencji prasowej Łukasz Piszczek.

Polska wystąpi w grupie H i zmierzy się z Senegalem (19.06), Kolumbią (24.06) oraz Japonią (28.06).

Cała wypowiedź w załączonym materiale wideo.