Łukasz Kadziewicz: Porozmawiajmy o piłce nożnej. Wiesz wszystko o serbskim futbolu.

Igor Jaglicic: Może nie wszystko. Nie zakwalifikowaliśmy się na ostatnie dwa turnieje finałowe mistrzostw świata. W tym roku mamy bardzo ciekawą sytuację, bo nasz trener, który prowadził drużynę w trakcie kwalifikacji nie jest obecny w Rosji. Nie wiem jaki jest powód zmiany trenera. Nowy szkoleniowiec Mladen Krstajić nie jest legendą piłki nożnej, lecz dobrym zawodnikiem na arenie krajowej. On jest młodym, dobrze rokującym trenerem. Trzymamy za niego kciuki, ale nie jestem pewien, czy on będzie w stanie dać temu zespołowi nową energię. W grupie z Brazylią, Kostaryką i Szwajcarią raczej nie zajmiemy pierwszego miejsca, ale drugie jak najbardziej.

Jaki jest cel reprezentacji Serbii przed rozpoczęciem turnieju?

Myślę, że druga runda. Ciężko wierzyć w lepszy scenariusz, bowiem wtedy Serbia najprawdopodobniej spotka się z Niemcami, które za pewne wygrają grupę.

Wiesz coś o polskiej reprezentacji?

Tak. Myślę, że reprezentacja Polski może być jedną z największych niespodzianek mundialu. W grupie z Senegalem, Kolumbią i Japonią myślę, że walka o pierwsze miejsce rozegra się między Polską a Kolumbią. Jestem optymistą. Uważam, że jeśli graczami światowej klasy, takimi jak Robert Lewandowski, Kamil Glik, Wojciech Szczęsny, Jakub Błaszczykowski, Piotr Zieliński czy Arkadiusz Milik, będzie chemia to to może się udać.

Kto dojdzie dalej? Reprezentacja Polski czy Serbii?

Myślę, że osoba Roberta Lewandowskiego może zrobić różnicę, która pozwoli Polsce awansować o jedną, lub dwie rundy dalej. Serbia dojdzie maksymalnie do drugiej rundy.

Kto wygra mundial?

Mogą to być Francja, Niemcy lub Brazylia.

W Serbii króluje siatkówka czy piłka nożna?

Futbol to religia, ale moim zdaniem numerem jeden jest koszykówka.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.