Szostak po powrocie do sportów walki chce walczyć w limicie kategorii półciężkiej. W mediach społecznościowych jego pojedynek jest traktowany jako freak fight.

- Tak jest i tak raczej będzie. Kibice są zniesmaczeni freak fightami i jestem w stanie to zrozumieć, bo sam nie jestem ich zwolennikiem. Wolę oglądać zdecydowanie bardziej sportowe zestawienia. Jestem postrzegany w tych kategoriach, bo wywodzę się z innego sportu. Nie jestem typowym zawodnikiem MMA. Długo trenowałem kulturystykę. Zawodowe walki mam raptem od trzech lat, to dosyć krótko. Nie będę się odnosił do słów ludzi, tylko pokażę, że moja walka nie będzie freak fightem, a ja MMA traktuję poważnie - powiedział.

30-letni zawodnik zyskał ogromną popularność dzięki karierze zawodnika, a przede wszystkim trenera personalnego.

- Nie biję się dla kasy, ani popularności, bo na to nie narzekam. Biję się, bo lubię. Chcę się sprawdzać sportowo. MMA to piękny, bardzo ciężki i czasem brutalny sport. To jego urok. Chciałbym, żeby kibice oglądając tę walkę byli zadowoleni, bo bijemy się nie tylko dla siebie, ale też dla nich - skomentował.

Cała wypowiedź Akopa Szostaka w załączonym materiale wideo.