Po meczu Polska – Argentyna (3:0) na turnieju Ligi Narodów siatkarzy w Melbourne powiedzieli:

Mateusz Bieniek (kapitan reprezentacji Polski): "Wygraliśmy 3:0, z czego się cieszymy. Myślę, że kluczowy był pierwszy set. Udało się nam przełamać po trzech ostatnich porażkach. Na pewno nie zagraliśmy tego meczu na swoim poziomie. Jednak czasami zdarzają się takie słabsze spotkania i mimo to się wygrywa. Dla mnie osobiście najważniejsze jest to, że wygraliśmy za trzy punkty i jesteśmy bardzo blisko awansu do Final Six. Mieliśmy takie założenia przed meczem, żeby grać dużo środkiem. Uważam, że dobrze to funkcjonowało. W sobotę zagramy z Brazylią. Myślę, że zawsze jest dobrze skonfrontować się z tak silną drużyną. To będzie nowe doświadczenie, zwłaszcza dla naszych młodych i nowych zawodników w reprezentacji. Będziemy chcieli pokazać się z jak najlepszej strony. Faworytem nie będziemy, ale na pewno możemy pokusić się o niespodziankę".

Vital Heynen (trener reprezentacji Polski): "Nie zagraliśmy dobrego meczu. Uważam, że potrafimy grać lepiej niż pokazaliśmy to w tym spotkaniu. Mieliśmy bardzo dużo szczęścia w pierwszym secie. Przegrywaliśmy już kilkoma punktami, ale udało się nam doprowadzić do remisu, a potem wygrać. To samo Argentyna zrobiła zaś w trzeciej partii. Odrobiła straty i rywalizacja była bardzo wyrównana. Jednak to my wygraliśmy ważne spotkanie, które przybliża nas do awansu do Final Six. Mam nadzieję, że w sobotę z Brazylią zagramy lepiej. Postaramy się przygotować najlepiej jak to możliwe. Nie mamy za dużo czasu, bo wiele podróżujemy. Liczę jednak, że z meczu na mecz będziemy spisywali się coraz lepiej".

Martin Ramos (kapitan reprezentacji Argentyny): "W kluczowych momentach popełniliśmy zbyt wiele błędów. Dzisiaj graliśmy dobrą w siatkówkę, ale w końcówce to Polacy lepiej się spisywali i wygrali każdą z partii. W kolejnych meczach musimy poprawić nasz atak oraz zagrywkę, aby utrudnić grę przeciwnikom".

Julio Velasco (trener reprezentacji Argentyny): "Pod koniec setów popełnialiśmy więcej błędów niż Polska. W pierwszej partii graliśmy dobrą siatkówkę do stanu 20:22. Potem zaczęliśmy popełniać błędy. Musimy to poprawić. Podobne wyglądała nasza gra w innych meczach. Nie chodzi o to, że gramy źle. Po prostu musimy nauczyć się kończyć odsłony, nie popełniając w ważnych momentach błędów. Musimy grać tak, jak na początku setów. Nasz kolejny mecz będzie jeszcze trudniejszy, ale nie stresujemy się. Wiemy, że musimy poprawić naszą grę i uczyć się przed mistrzostwami świata. Tak jak powiedziałem moim zawodnikom, możemy podążać w tym kierunku, robiąc krok po kroku".