Bramki dla mistrzów Polski zdobyli Michał Kucharczyk (2), Jose Kante (14) oraz Cafu (65). Dla Stali Maksymilian Banaszewski (30) i Andreja Prokic (41).

 

"Przyglądamy się rozwiązaniom taktycznym, które trenowaliśmy przez ostatnie dwa tygodnie i które chcieliśmy wdrożyć podczas sparingu" - powiedział po meczu trener Legii Warszawa, Dean Klafuric.

 

Szkoleniowiec dodał, że niektórzy zawodnicy zaprezentowali się bardzo dobrze, zaskoczyli formą pozytywnie, ale są i tacy, którzy trochę rozczarowali.

 

- Młodzi zawodnicy, którzy wrócili z wypożyczeń, udowadniają mi, że zasługują na to, by grać w Legii. Nawet, jeśli nie są na to gotowi dziś, to w przyszłości mogą być dla nas dużym wzmocnieniem. Brakuje nam Jarka Niezgody, wiadomo, że bez niego mamy dużo bardziej utrudnione zadanie. Tym bardziej cieszy gol Jose Kante. Ten transfer to bardzo dobre rozwiązanie, będzie dla nas bardzo pomocny - dodał szkoleniowiec.

 

Podczas zgrupowania w Warce zespół czeka jeszcze jedno nietypowe spotkanie, zaplanowano, że gra się będzie toczyła 4 razy po 30 minut.

 

- Ten mecz treningowy został tak zaplanowany, aby każdy z dwudziestu piłkarzy na zgrupowaniu rozegrał po 60 minut - wyjaśnił Klafuric.

 

Zadowolony ze swojego występu w sparingu był Jose Kante, gwinejski piłkarz hiszpańskiego pochodzenia. - Pierwszy mecz, pierwszy bramka, bardzo się cieszę, że mogłem pomóc drużynie. Miałem cichą nadzieję, że uda się strzelić, więc tym bardziej cieszy ten gol. Czuję jednak, że mogę dać z siebie dużo więcej. Podczas okresu przygotowawczego czuć zmęczenie i czasem reaguje się wolniej, niż normalnie. To dopiero mój początek w zespole, dopiero poznaję zawodników i na boisku i poza nim. Koledzy przyjęli mnie fantastycznie. Imponuje mi postawa wszystkich legionistów. Szkoda straconych dziś bramek, ale tak jak mówiłem, jesteśmy w trakcie obozu, dopiero wracamy do dyspozycji po ubiegłym sezonie. Taka jest kolej rzeczy, trzeba tylko kontynuować pracę, bo wszystko zmierza we właściwy kierunku - powiedział po meczu.