- Będziemy trenować z piętnastoma zawodnikami przez pięć dni, czyli tyle samo ile przez ostatnie pięć tygodni. To będzie świetna okazja, żeby potrenować razem. Zawodnicy są bardzo zmotywowani, by w finałowym turnieju również coś osiągnąć. Możemy być pewni, że grając z pełnym składem Rosji czy USA, drużyna złożona z młodych chłopaków i kilku doświadczonych nie będzie faworytem. To będzie dla nas wspaniała okazja do nauki - powiedział szkoleniowiec Biało-Czerwonych.

Mimo tego, że Belg dość mocno rotuje składem młodzi siatkarze są już bardzo zmęczeni. - Widzieliście Artura Szalpuka, który wygląda na bardzo zmęczonego. Nie wspomnę o Bartoszu Kwolku, on prawie nie skacze. Wyobraźcie sobie, ile zrobili ci siatkarze grając ponad dziesięć meczów w pięć tygodni. Myślę, że to dla nich wspaniałe doświadczenie. To, co zrobili w tym roku zaprocentuje w kolejnych latach. Jestem bardzo usatysfakcjonowany tym, co zrobiliśmy, a dostaliśmy jeszcze dodatkowe dwa tygodnie. Nigdy nie wiadomo, co się stanie w życiu. Pytanie, jak dobrze zaprezentują się topowe drużyny - ocenił.

We wtorek Heynen ogłosił wstępne zestawienie zawodników, którzy zagrają w turnieju finałowym. Zabrakło w nim m.in. Dawida Konarskiego, Piotra Nowakowskiego i Łukasza Kaczmarka.

- Nie powołałem Dawida Konarskiego na tę imprezę, ponieważ chciałem dać ograć się młodszym i mniej doświadczonym zawodnikom. Zabieram ze sobą trzech atakujących: Bartosza Kurka, bo nie grał na tej pozycji od dwóch sezonów, Damiana Schulza, bo ma 28 lat, a brakuje mu doświadczenia w rozgrywkach międzynarodowych, Muzaj również nie ma doświadczenia. Oni mogą się tam wiele nauczyć.

Cała rozmowa z Vitalem Heynenem w załączonym materiale wideo.