W wyniku środowego losowania w siedzibie EHF w Wiedniu w drugiej grupie znalazły się: SCM Craiova (Rumunia), HC Podravka Vegeta Koprivnica (Chorwacja), Muratpasa Beledivei SK (Turcja) i ZORK Jagodina (Serbia).

 

W pierwszym półfinałowym meczu podopieczne Roberta Lisa zmierzą się z mistrzyniami Włoch Jomi Salerno, a drugą parę tworzy faworyt tej grupy, losowany z pierwszego koszyka niemiecki SG BBM Bietigheim i mistrz Hiszpanii Super Amara Bera Bera. Pokonane drużyny zmierzą się następnego dnia o trzecie miejsce, a zwycięzcy walczyć będą o wygranie turnieju premiowane awansem do fazy grupowej Ligi Mistrzyń.

 

Nie ustalono jeszcze gospodarzy poszczególnych turniejów kwalifikacyjnych, ale wiadomo, że rozegrane one zostaną w dniach 7-9 września i tylko ich zwycięzcy grać będą w fazie grupowej LM. O ile z mistrzyniami Włoch lublinianki powinny sobie poradzić, o tyle finałowy przeciwnik, którym najprawdopodobniej będzie SG BBM Bietigheim jest o wiele bardziej wymagający.

 

Drużyna z Niemiec, w której gra m.in. kapitan reprezentacji Polski Karolina Kudłacz-Gloc, w poprzednim sezonie w LM zajęła trzecie miejsce w grupie D (za Metz Handball z Francji i ZRK Buducnostią Podgorica z Czarnogóry) i awansowała do następnej fazy, w której znalazła się wśród dwunastu najlepszych klubowych zespołów w Europie. W edycji 2016/17 Bietigheim dotarł do finału Pucharu EHF ulegając w nim rosyjskiej drużynie z Rostowa nad Donem.

 

Do tej elitarnej czołówki najlepszych klubowych zespołów Starego Kontynentu, które nie muszą uczestniczyć w kwalifikacjach zaliczono 14 ekip. Po dwie drużyny mają: Węgry (Gyori Audi ETO KC i FTC-Rail Cargo Hungaria Budapeszt), Francja (Metz Handball i Brest Bretagne Handball), Norwegia (Vipers Kristiansand i Larvik HK) oraz Dania (Kobenhaven Handball i Odense HC). Ponadto w fazie grupowej LM grać będą: Rostów nad Donem (Rosja), Buducnost Podgorica (Czarnogóra), Thuringeur HC (Niemcy), RK KrimMercator Lublana, IK Savehof (Szwecja) i CSM Bukareszt.