Gortat w Waszyngtonie

Waszyngton od kilku miesięcy próbował znaleźć miejsce dla Polaka, ale dopiero po NBA Draft wszystko ułożyła się po myśli szefów klubu. Marcin, który ma już za sobą jedenaście sezonów w National Basketball Association, był podporą drużyny, kimś, na kogo trenerzy zawsze mogli liczyć - w ciągu pięciu sezonów w klubie opuścił tylko osiem meczów, kończąc występy w stolicy Stanów Zjednoczonych z  przeciętną 11.6 punktów i 9,2 zbiórek.

Los Angeles Clippers, zgodnie z przepisami NBA, przejmą na siebie ostatni rok płatności, wynoszący na sezon 2018/2019 13,6 miliona dolarów. Zamiana Gortata na Riversa oszczędza Wizards trochę gotówki - Rivers będzie zarabiał w ostatnim sezonie 12,7 mln dolarów, a Polak prawie milion więcej. Doliczając do tego podatek, tzw. "luxury tax", Waszyngton na zamianie z Clippers oszczędzi w sumie ponad 3,2 mln dolarów.

Gortat w Los Angeles Clippers

Zamiana Riversa, syna trenera zespołu Doc'a Riversa na Gortata, może oznaczać początek sporych zmian w klubie z Los Angeles. Rivers nie skorzystał z możliwości gry w przyszłym sezonie w Clippers, a ekipa z Zachodniego Wybrzeża potrzebowała ubezpieczenia ponieważ nie wiadomo czy kontrakt z klubem przedłuży DeAndre Jordan. Jordan gra na tej samej pozycji co Marcin - środkowy - a Clippers potrzebują kogoś takiego jak Gortat, gdyby gwiazda drużyny zdecydowała się zmienić barwy klubowe. Marcin Gortat, jeśli Jordan zdecyduje się odejść (co bardzo prawdopodobne) może występować w pierwszej piątce, a jeśli DeAndre zdecyduje się pozostać w klubie, "Polish Machine" będzie jednym z najbardziej wartościowych zmienników na pozycji środkowego w Konferencji Zachodniej.