Żupiński, znajdujący się na czwartym miejscu, na drugim łuku ściął płytę boiska, tracąc kontrolę nad motocyklem. Po chwili wrócił na tor... Na szczęście, żaden z pozostałych zawodników w niego nie wjechał.

 

- Ależ miał niesamowicie dużo szczęścia Żupiński, że żaden z zawodników nie przejechał po nim. Sytuacja niecodzienna. (...) Ma naprawdę furę szczęścia, że trafił między dwóch zawodników - powiedział komentujący ten mecz Dołomisiewicz.

 

- Najważniejsze, ze temu młodemu chłopakowi nic się nie stało, bo tutaj pachniało olbrzymią kolizją i dramatem - zauważył komentator Polsatu Sport Marcin Feddek.

 

Ostatecznie, szósty bieg wygrał Mikkel Michelsen. Kolejne miejsca zajęli Troy Batchelor i Artur Czaja.