Decyzję o zamknięciu postępowania przeciwko Froome'owi ogłosiła w poniedziałek Międzynarodowa Unia Kolarska. UCI, po ustaleniach ze Światową Agencją Antydopingową (WADA), oczyściła z zarzutów dopingowych 33-letniego kolarza, co oznacza, że Brytyjczyk nie dostanie żadnej kary.

W komunikacie władze kolarskie podkreśliły, że werdykt został podjęty na podstawie m.in. opinii ekspertów i pełnej ocenie stanu faktycznego.

- Nigdy nie wątpiłem, że sprawa zakończy się po mojej myśli i przez cały czas wiedziałem, że nie zrobiłem nic złego - stwierdził Froome.

W niedzielę dziennik "Le Monde" doniósł, że Amaury Sport Organisation (ASO), organizator rozpoczynającego się w sobotę w Wandei Tour de France, poprosił zespół Sky o nieumieszczanie Froome'a w składzie, aby chronić wizerunek "Wielkiej Pętli". Wcześniej Bernard Hinault wezwał uczestników wyścigu, żeby zastrajkowali żądając ukarania podejrzanego o doping Froome'a, jeśli nie uczyni tego światowa federacja.

Podczas ubiegłorocznego wyścigu Vuelta a Espana u Froome'a wykryto podwyższony poziom salbutamolu - środka dla astmatyków. On sam ma zdiagnozowaną tę przypadłość i może stosować niektóre leki, ale w tym wypadku norma była wyraźnie przekroczona. Froome nigdy nie przyznał się do złamania przepisów.

Mimo niejasnej sytuacji, Froome, który w ubiegłym roku triumfował w Tour de France (po raz czwarty) i Vuelta a Espana, wystartował w maju w Giro d'Italia. Zwyciężył w nim, kompletując wygrane w trzech kolejnych wyścigach wielkoszlemowych. Przed nim co najmniej trzy zwycięstwa z rzędu w tych imprezach odnieśli tylko Belg Eddy Merckx (Giro, Tour, Vuelta, Giro w 1972/73) oraz właśnie Hinault (Giro, Tour, Vuelta 1982/83).

Brytyjczyk zbliża się też do rekordu pięciu zwycięstw w Tour de France. Tyle razy wygrało "Wielką Pętlę" czterech zawodników: Francuzi Jacques Anquetil i Hinault, Belg Eddy Merckx oraz Hiszpan Miguel Indurain.